reklama

Bielsko-Biała i okolice:)

reklama
No ja nie mogę wiec mnie zostaje czekolada i lody, ale Tobie smacznego i na zdrowie ;-)

Ehh nie lubię wizyt w dziekanacie :no: - ale może nie będzie tak źle i panie będą miłe - choć mała z pewnością znowu da mi popalić jak ostatnio:baffled:, ewidentnie nie pasuje jej Akademia Ekonomiczna;-)
 
Daisy ja nie strasze tylko przygotowywuje cie że to lada moment ja z Natusią miałam termin na 21 października a już 3 w nocy zaczęły odchodzić mi wody wylądowałam w szpitalu a 5 mała była już ze mną w domku byłyśmy 14 paź więc jeszcze zmieściłam się w tym czasie kiedy ona powinna spokojnie siedzieć sobie w brzuszku. ciekawi mnie czy Patrycja też się tak pośpieszy bo na chwile obecną wolałabym aby siedziała w brzuchu jak najdłużej bo coraz bardzej boje sie tego jak dam sobie rade z dwiema pannami szczególnie wieczór jak mój szanowny małżonek w pracy będzie.
Tak więc bądź w gotowości
 
Daisy, daj znac jak poszlo w dziekanacie! I tak jak pisze Mery - nie znasz dnia ani godziny ;-):-) Sara tez urodzila sie przed terminem - 6 dni, Jagody Blanusia tez urodzona jest wczesniej i naszej kolezanki synek tez urodzil sie przed terminem :-) wiec roznie to bywa :-)
 
Wiem wiem ;-) i mam pełną świadomość, że Mała może nie chcieć siedzieć do tego 16 kwietnia w brzuszku :-) ale myślę, że jak przeżyję czwartek na uczelni:szok: i nie urodzę to i Mała sobie jeszcze, choć do niedzieli posiedzi:blink:.
Ja bym wolała żeby ona jeszcze troszkę podrosła - Baliś mówi, że 2,4 kg to nie jest źle, ale zarazem też nie dużo. Więc niech Ona sobie tam siedzi i rośnie:tak:. A ja będę grzecznie czekać aż nadejdzie ta chwila...:-p
 
No ale zawsze trzeba szukać jasnych stron małaej wagi dzidziusia bo takie maleństwo to wyskoczy z Ciebie szybciutko moja kuzynka rodziła pierwsze dziecko 2,3 kg w 2 godziny a ja męczyłam się prawie 12 godzin z 3,5 kg , i może będziesz ta szcześciarą, że nie zaznasz "przyjemności" nacinania krocza.no ale trzymamy kciuki zeby mała rosła w brzuszka
 
Witamy witamy :-):-):-) tak jak przypuszczałam nie wytrzymalam calego dnia w szkole i pozbieralam manatki. Widzialam sie z J .... i sytuacja nie wyglada kolorowo :-(:-(:-( no ale coz .... damy rade bo jakzeby inaczej ...

Sandra ty mnie tutaj nie tutaj o jakis dolach !!! :tak: glowa do gory, piers do przodu ;-) tego kwiatu jest pol swiatu.

Daisy jak tam po sprzatanku ??? I wizycie w dziekanacie? Moj maluch zaczyna wariowac prawie jak dojezdzam do uczelni :-D:-D:-D uczonym chyba nie bedzie....

Mery a ty mnie ani nie strasz tym nacinaniem krocza .... bo od samego myslenia o tym mnie boli :baffled::baffled::baffled:
 
No oby wszystko poszło dobrze. A skoro nie chce być teraz "duża" to oby potem przybierała normalnie ;-) Może macie rację Mamuśki - drobna, więc łatwo wyjdzie na świat :-) heheh oby tylko zdrowa była i żebym dała rade :-p:-p

Brandy w czwartej będzie ten sądny dzień:baffled::baffled:, ehh oby sie obronić i zapomnieć o Akademii Ekonomicznej. Mam jej już dość.:dry:
A co do sprzątania - to trochę mnie to rozładowało - bo inaczej chyba bym gryzła wszystko i wszystkich.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry