Mery
zakręcona pozytywnie
Agusia to super że wszystko ok, a wiec chrzciny już macie szybciutko udanej imprezy.
A ja już na końcówce, mama jutro wraca więc będzie luz mam nadzieję że nic się nie zmieni w moich planach. Jeszcze dzisiaj po sklepie muszę jechać ugotować obiad dla facia na dziś i jutro później posprzątać tacie w domu żeby mama zawału nie dostała jak wróci. No a poxniej mam zamiar swój dom doprowadzić do porzątku bo aż zgroza.
Miłego dzionka życzę wszystkim
A ja już na końcówce, mama jutro wraca więc będzie luz mam nadzieję że nic się nie zmieni w moich planach. Jeszcze dzisiaj po sklepie muszę jechać ugotować obiad dla facia na dziś i jutro później posprzątać tacie w domu żeby mama zawału nie dostała jak wróci. No a poxniej mam zamiar swój dom doprowadzić do porzątku bo aż zgroza.
Miłego dzionka życzę wszystkim

.Ja co prawda nie piłam,ale humorek miałam taki,ze co chwile ktoś mi wąchał szklanke czy oby czegos tam nie mam;-).Wybawilismy się pośpiewali,najlepsza była droga do domu biedoczki tak wymiotowały,ze kierowca co chwile musiał robić przystanek
.Dzisiaj mnie boli gardło bo był koncert Szymona Wydry i pomagalismy mu śpiewać.Imprezy zakładowe sa zarabiaste:-)Koniec tego dobrego i do pracy czas wracać a tak szkoda
także wszystko fajnie się ułożyło. A ja teraz tylko sklep i odpoczynek.
, zwariowany świat no ale jakąś motywację ma.