Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
księża teraz sobie pozwalają na naprawdę bardzo dużo. Moja koleżanka została zgwałcona, bardzo przykra sprawa, ale urodziła dziecko i chce je wychowywać. Oczywiście "ojciec" nieznany. Gdy poszła ochrzcić dziecko ksiądz odmówił, bo dziecko nie jest ślubnym dzieckiem. Koleżanka zapytała jak niby miała poślubić gwałciciela, a ksiądz na to, że nie jego sprawa, ale dziecka nie ochrzci, bo nie dość że nie jest ślubne to jeszcze pochodzi z gwałtu.
No właśnie brak ślubu . Żaden z księży nie odmówił wprost , ale jeden kazał iść do spowiedzi, a przecież nie dostaniemy rozgrzeszenia , drugi powiedział że mamy iść do swojej parafii, a trzeci kazał się zastanowić nad ślubem . Ja jestem osobą wierząca il, chodzę do kościoła i bardzo zabolało mnie takie podejście księży . Wiem że żyje w grzechu, ale na chwilę obecną nie mam możliwości tego zmienić . A co jeśli rozstane się z ojcem dziecka , już nigdy nie będę mogła go ochrzcić?:/A jaki jest powód?
Wrecz przeciwnie - jesli teraz nie masz slubu, a rozstalabys sie z ojcem dziecka, by dalej "w grzechu nie zyc" , wowczas, wedlug KK , jak najbardziej masz prawo dziecko ochrzcic i sama bez swietokradztwa (niewazna spowiedz) przystepowac do wszystkich sakramentow. Kluczem jest tu "trwanie w grzechu" bez woli poprawyNo właśnie brak ślubu . Żaden z księży nie odmówił wprost , ale jeden kazał iść do spowiedzi, a przecież nie dostaniemy rozgrzeszenia , drugi powiedział że mamy iść do swojej parafii, a trzeci kazał się zastanowić nad ślubem . Ja jestem osobą wierząca il, chodzę do kościoła i bardzo zabolało mnie takie podejście księży . Wiem że żyje w grzechu, ale na chwilę obecną nie mam możliwości tego zmienić . A co jeśli rozstane się z ojcem dziecka , już nigdy nie będę mogła go ochrzcić?:/
No właśnie niekoniecznie... Akurat w naszej parafii ksiądz robi bardzo pod górkę . Moja kuzynka chciała ochrzcić córkę , ojciec dziecka brzydko mówiąc olał je . Nie miał żadnego kontaktu z nimi , no i proboszcz nie chciał chrzcić nieślubnego dziecka ,mimo że ojca w życiu na oczy nie widziało. Ten ksiądz akurat taki jest , pewnie inni by inaczej do tego podeszli ale w innych parafiach odsyłają do naszej i koło się zamyka . Dla mnie to bardzo przykra sytuacja bo wierzę i chodzę do kościoła , no ale cóżWrecz przeciwnie - jesli teraz nie masz slubu, a rozstalabys sie z ojcem dziecka, by dalej "w grzechu nie zyc" , wowczas, wedlug KK , jak najbardziej masz prawo dziecko ochrzcic i sama bez swietokradztwa (niewazna spowiedz) przystepowac do wszystkich sakramentow. Kluczem jest tu "trwanie w grzechu" bez woli poprawy.
Chyba jednak dla dziecka....to dla ksiedza strata, nie dla dziecka