reklama

Chustowanie u Lipcówek :)

reklama
oooh, tule tez bym chciala, ale pewnie zaczne od mei tai właśnie. :tak:
Dziewczyny, na święta bedziemy lecieć samolotem z małą. Które wiązanie będzie najlepsze do samolotu?
Tusiaczku a może kółkowa by sie sprawdziła?
 
Kasiuchna jeśli pozwola ci miec zachustowana młodą to kangur będzie najwygodniejszy, żeby zapiac jej pas do twojego. Ja miałam w elastycznej Zolke jak lecialam i musialam się nagimnastykowac żeby przełożyć pas wokół niej.
 
Lilla, ja nawet nie tyle żeby w samolocie mieć ją zachustowaną, tylko jak już będę bez wózka, żeby przejśc z lotniska do samolotu i mieć wolne ręce.
i czemu mieliby mi nie pozwolić na zachustowanie małej?
 
Przez odprawę celna musiałam zdjąć chuste i celnik mi dziecko trzymał.
W niektórych samolotach dziecko musi "siedzieć" tylem do opiekuna. Tak czytałam w info przewoznika.
 
Łatwiej na pewno z kolkowa niż z tkana czy elastyczną. Moja mama miała taka kolkowa od znajomej i chciala mi pożyczyć ale ja nie chcialam na ramię chusty żeby asymetrycznie nie było. teraz żałuję. nie pamiętam czy to byla dobra chusta nawet.
 
ja ze dwa razy przymierzylam sie do kolka, i naprawde wygoda i szybkosc! mimo opanowania juz jako takiego kieszonki to i tak troche trwa zanim sie zamotamy.
no, to zbieram kase na nowa chuste :-D :-D
 
reklama
Jak się zapisalam do tej grupy chustowej na fb to mi się oczy otworzyły. Jakie chusty sa piękne!!! Ale kurde droższe niż mój wózek...

Może ja jestem dziwna, ale po kilku razach z kieszonką, jednak wracam do kangura. Jakoś lepiej nóżki się układają i wiąże się na dziecku od samego początku.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry