karola2112 nie kazał mi lezec. Szczerze mówiąc jak leże to czuje sie jakas slaba, otepiala itd... Wole jednak cos robic, bo wtedy czuje, ze jeszcze zyje :-) Zrezygnowalam jedynie z prowadzenia samochodu, bo (nie wiem czy przez pozycje) brzuch w trakcie jazdy mi sie stawial i nie czulam sie bezpieczenie. Lekarz nic mi nie zakazywal ani nakazywal. Jedynie, zebym dotrwala, dala chlopcom jeszcze sie podtuczyc. Ogolnie moja kondycja nie jest najlepsza i wejscie na drugie pietro sprawia, ze dostaje zadyszke wiec nie ma mowy o jakims wiekszym wysilku.
Co do pokoju to ja mam kupione wszystko (łóżeczko, przewijak itd...) ale 2 tyg temu zaczelismy remont w wiekszym mieszkaniu (gruntownie lazienka, ubikacja, kuchnia). Jutro maja skonczyc gladzie wiec sprzatanie, malowanie i maz bedzie mogl wszystko rozkladac w pokoiku. Na szczescie mamy drugie mieszkanie (kawalerke) i nie musze tam siedziec i wdychac tego calego syfu.
Powiedzcie czy na poczatku dzieci beda spac z Wami w pokoju/sypialni czy od razu w osobnym pokoiku?