Witajcie gwiazdy,
U nas w miarę ok, prócz tego bólu w kroczu i krzyzu nic wielkiego się nie dzieje. Zaczynam się zastanawiać, czy to nie spojenie łonowe. Mówiłam o tym gin, ale on nie skomentował, więc zapytam raz jeszcze nastepnym razem.
Paulinka - ja po Twoim poście od razu poleciałam po centymert mierzyć mój brzuchol i 90 cm.
Tossa - szkoda, że zrobiłaś wszytkie buraki, bo mogłabyś dokończyć w nocy :-)
Karola - Twoje posty są jedyne w swoim rodzaju, uwielbiam je czytać, sa bezcenne ;-)
Ewaw - bardzo się cieszę, że wszytko dobrze po wizycie, leż pleckiem , dasz radę
Milenka - urodziłas bliźniaki metodą naturalna, to napewno głupia deprecha Cię nie złamie.
Agata - masz racje, nic na siłe, jak coś będzie nie zrobione to nic się nie stanie, nie ma co się zacierać.
My znów uciekamy dziś na piknik, chcę wykorzystać M, póki czuję się winny.
Miłej niedzieli najdzielniejsze mamy na świecie:-)