reklama

Ciąża bliźniacza

Babeczki kochane,

wiem jak się czujecie , ja miałam mega doła w zeszłym tygodniu, w pewnym momencie odechciało mi się wszystkiego i zatęskniłam za dawnymi czasami. Ostatnie dni, odpukać jest w mairę. Nam dziś dzień upływa pod znakiem: peeling, maseczki, henna i płacenie rachunków - brrrrrrr. Na obiadek wyjełam gołąbki, więc za wiele się nie narobię. Zaczełam szperać jak urządzić pokój dla bliźniaków. Skoro ma być siusiak i szparka, muszę znaleźć coś neutralnego.
Masz racje Ewciu , genetka ma duży wpływ, ale porządne nawilżanie dużo pomaga. Moja kosmetyczka twierdzi, że najlepsze są oliwki, a nie żadne kremy. Więc ładuje , bynajmniej się staram 2 x razy dziennie . Zobaczymy za parę miesięcy, czy miała racje.
Youstta - ale mi narobiłaś smaka na takie zimne piwko.
Paulinka - bido kochana, pewnie cierpisz za ten sernik ;-)
 
reklama
U mnie jeden starszy psiak ma sranko od dziś.Dałam mu węgiel.Ja za to mam teraz jakąś mega nowość.Jak tylko się nachylam to cofa mi się wsio z żołądka.
MoniaN.
user-online.png
zdrówka dla niuni.
 
walawaderki no ja tez stosuje bio-oil solidnie od poczatku dwa razy dziennie..ale nasza skóra musi sie rozciągnąć do rozmiarów nadludzkich ;-).

Normalnie jakby ktos wszedł na nasz wątek i popatrzył jak narzekamy hihi.
 
Jak na sobotnim usg miałam pare zdjęc 4D robionych to jedna mała non stop usmiech na twarzy miała, az własnie sie dziwiłam jak to mozliwe, skoro matka zapłakana, narzekająca, obolała ciągle hehe.

A pyatnie do mamusiek czy jak byłyscie w poprzednich ciązach to zauwazyłyscie,ze wasz humor miał wpływ na dziecko?Tzn. czy byłyscie nerwowe,płaczliwe czy spokojne i czy dzieci od was to przejeły potem?
 
Ostatnia edycja:
Ewa ja w pierwszej ciąży czułam się suuper, nie narzekałam, bo nie miałam na co. Mięliśmy wtedy sporo imprez, na których porządnie się wytańczyłam, zawsze słuchałam dużo muzyki i od rana śpiewałam. A moja Ola jest taka jak ja w ciąży, rozśpiewana, roztańczona, no po prostu rozrywkowa dziewczynka ;-)
Ola bardzo intensywnie się ruszała w brzuchu i śmiejemy się ze tak jej zostało i to takie małe ADHD....a Ola się buntuje jak to słyszy i krzyczy "ja nie mam HADEHADE"
No i synuś z prawej strony, Aleksik, ulubieniec Oli też taki będzie rozbrykany, tak czuję.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry