reklama

Ciąża bliźniacza

reklama
to mój brzusio z przed 2 tygodni - jeszcze w czasie świąt na spacerku w lesie.niestety czarno-białe ale nowszego nie mam. jutro się pobawię w sesyjkę to wam wrzucę.

DSC_0354.jpg
 
Czesc laseczki super brzuszki!ja dzien przed porodem mialam...130 cm w pasie!!:szok: a dodam ze wzrostu mam 165 wiec juz ruszyc sie nie moglam a to 34 tydzien byl ciekawe co by bylo dalej...

Jak sytuacja wyglada kto rodzi?jaka kolejnosc?i co z mati??bo nie moge odszukac postow z jej sytuacja wiem ze w szpitalu ale co sie stalo??

A ja jestem szczesliwa mamusia z niesamowitym zachwytem ogladam moje wczesniaki jak z dnia na dzien sie zmieniaja...polozna mowi ze sa nietypowymi wczesniakami bo juz kumate na tyle ze w dzien potrzebuja towarzystwa oczka otwarte rozgladaja sie glowki zaczynaja podnosic jak na brzuszkach leza a dopiero 3 tyg skoncza w niedziele wiec faktycznie byli gotowi na wyjscie:)
Kornel ma jedna stopke troszke do srodka skierowana ale masuje mu i niby samo sie skoryuje wszystko.Rosna jak na drozdzach od porodu po 500 gram przybrali wiec sztuczne mleko ma swoje zalety przynajmniej przy wczesniakach bo takie chudziny byly ze szok!

A ja wam powiem czuje sie swietnie,bylam na zakupach i kawce z kumpela a moj maz dzielnie siedzial z maluchami nawet nie pisknal sam mnie wywalil na taki babski dzien,w piatek ide do kosmetyczki a w przyszlym tygodniu fryzjer(mam kumpele to przyjedzie do mnie) i powiem wam ze czuje ze zyje!takze naprawde wiem ze dzieci najwazniejsze ale dziewczyny zalatwcie sobie jakies wyjscie na 3-4 godzinki po porodzie odzyjecie odrazu!mimo zmeczenia(choc moim zdaniem mozna przy blizniakach sie wyspac tyle ze trzeba sie przestawic na system spania 2-2,5 h i karmienie najlepiej jak ktos raz w nocy wam wstanie to wtedy nawet 6 godzin mozna przespac i dospac w ciau dnia dwu godzinna drzemka) jestem naprawde szczesliwa a na maluszki i ich slodkie minki godzinami moglabym patrzec.
Choc na poczatku mialam chwile "zalamania" teraz nastawilam sie ze jest super i nie ma zadnego narzekania ani ja ani maz i to sie sprawdza
A kilogramami sie nie przejmujcie wszystko wam zejdzie raz dwa! ja juz waze mniej niz przed ciaza a szczupla bylam po prostu nie mam czasu na regularne posilki ale nie martwi mnie to:)

Trzymam za wszystkie kciuki!W weekend wstawie zdjecia maluchow nowe;)
 
ankos świetne wieści z wizyty :) ja już nie mogę sie doczekać poniedziałku wreszcie zobaczę moje wiercipiętki mam nadzieje, że gin nie postanowi wydłużyć sobie weekendu majowego, co do tego zusu to nie mają oni już co robić tylko ciężarną na komisję ciągnąć.

ja dziś po drodze spotkałam bratową i mówi mi, że wcale nie mam takiego dużego brzuszka, ale mi już zaczyna doskwierać jeszcze tak z tydzień temu tak bardzo nie odczuwałam tych kg a teraz już mi trochę ciężko
Zobacz załącznik 459320
trochę słaba jakość ale to mój brzuszek ;)
 
Ankos śliczny brzuszek,zgrabniutki :-)

Dzidka niestety zdjecie Twojego mi sie nie otwiera:no:

Agatka jak wcześniej pisałam Mati lezy w szpitalu,z powodu skurczy brzuszka ale sytuacja jest póki co opanowana.Mam z nią częsty kontakt i pisze,że czuje sie nieźle ale ma już małe rozwarcie na szczęście nie postepuje.Ja też juz drugi raz ostatnio zaliczyłam szpital niestety.Rozwarcie,cukrzyca,zagrożenie zawałem i inne dziadostwa mnie sie przyczepiły.Już nie mogę się doczekać kiedy te dolegliwości odejdą.Na jutro miałam wizytkę,ale musiałam przełożyc bo córka mi sie rozchorowała.
Cieszę się,że u Ciebie wszystko ok i maluszki dobrze przybierają na wadze :-) Co do wyjśc z domku jak najbardziej jestem za,ale ja sobie na to pozwolić nie będę mogła :no: nie bedę miała z kim zostawić całej mojej trójki.
 
Agata fajnie że się odezwałaś :-)
cieszę się że dzieciaczki rosną no i że ty jesteś szczęśliwa i dajesz radę.
Dobrze jest mieć wsparcie a przede wszystkim odpowiedzialnego męża na którego można liczyć! to bardzo ważne według mnie :-) ucałuj maleństwa od nas :*
mam nadzieję że mój też się spisze :-)jak przyjdzie na to czas.
 
tolive - trzymam kciuki i jestem z Tobą, z Wami :-) Powodzenia! Oby pozytywne nastawienie do końca!!! Odezwij sie jak sie macie jak tylko będziesz mogła!

ankos - no nie mogłam się przestać śmiać jak przeczytałam o piśmie od ineligentnych inaczej z ZUS-u, no to sobie wymyślili!!! Współczucia tylko, ze takie upierdliwe formalności na Ciebie czekaja niepotrzebnie...

Lilly - kurcze teraz już wszystko musi być dobrze!!! Tyle sie na Tobie zebrało, ze już chyba przesilenie było i ani się obejrzysz i będzie 36-37 tydzień i wszystko dobrze sie skończy :-) A brzuszek świetny, kształtny i wysoki...ale ty szczupła jestes dziewczyno! Sam brzuch...

Aimee - o kurcze!!! To już? Zbieraj siły, odpoczywaj i śpij na zapas ;-)

Agata - jesteś moja idolką!!! Pisz tak dalej!!! Wzmacniaj w nas tą wiarę w pozytywne życie po ciaży :-)

Fajne brzuszki dziewczyny :-)

Ja od rana mam skurcze w zasadzie co godzina, czasem kilka na godzinę. Wszystko cisnie w dół...ale tez nie mam wrażenia, ze to już to...hmmmm może okaże sie w nocy ;)
 
dorocik no teraz to się z tych debili śmieje. pojadę, zademonstruje im mój brzuszek ;-) ale gdyby takie wezwanie przyszło mi na początku ciąży to bym trzęsła porami. nudzi się biedakom to wzywają ludzi dla rozrywki.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry