Witajcie dziewczyny!
Piszę do Was z pobojowiska, jakim w ostatnich trzech dniach stało się moje mieszkanie. I też mam już dość oglądania rezultatów i szykowania obiadow, herbatek. Najchętniej wzięłabym wałek i pędzel do ręki i leciała z koksem. Ale przynajmniej widać już jakieś efekty, chociaż mieszkanie to teraz plac budowy, a między tym nasze rzeczy...nie mogę się doczekać końca, szczególnie, że jestem z tych, co chcą mieć wszystko już. Najchętniej po remoncie dokończylabym wyprawkę, spakowala torbę i byłabym szczęsliwa. A tu jeszcze Ikea, czekam na paczkę od znajomych, w ktorej nie wiem co jest...ale jakieś rzeczy po ich dziecku. Moja przyjaciółka kupuje mi lampę, która sama wyczuwa oddech dzieci i reguluje światło - kiedy zaczynają spać albo gaśnie albo się przyciemnia, ma kilka kolorów, a kiedy dziecko zaczyna płakać sama się zapala. Ponoć sprawdzona i polecana.
Lola - tylko Ci zazdrościć takich maluchów:-). Gratuluję ale to chyba ma się w genach;-)
Onlyone - też pooglądałam filmiki, napłakałam się, chociaż myślę, że w godzinie 0 i tak będę ryczeć. Ale co tam - WOLNO NAM!!!!
Lilonka - ja bym chyba poszła...ale spokojnie, ważne, że oboje rosną i mają się dobrze. Kolejne USG to bardziej na uspokojenie Ciebie. A to teraz bezcenne.
Ja na ostatniej wizycie dowiedziałam się, że jak tak dalej pójdzie to cc będę miała na 4 dni przez terminem...jakoś nastawiałam się na wcześniej. Chociaż wiadomo, że ostatnie słowo należy do chłopaków:-). Też mam mały dylemat - w gabinecie, gdzie przyjmuje mój lekarz pomierzył mi chlopców, okazał się, że rozmiarowo są na 27 tydzień i wszystko w miarę równe. Tylko wagi nie jest w stanie na tym sprzęcie wymierzyć, ale z tabeli wynikało, że po ponad 1 kg mają. Powiedział, że jeśli chce mogę w przyszłą sobotę pojechać do niego do szpitala i wtedy zmierzy, ale to bardziej dla mnie, bo on nie widzi konieczności. I teraz myślę czy dokładna waga jest mi konieczna? Szczególnie, że w szpitalach teraz jakaś epidemia- nasz od czwartku zamknięty na odwiedzających...Skoro chłopcy rosną wymiarowo równo to wagowo chyba też? Co myślicie?
A! I witajcie nowe mamusie!!!! Cieszę się, że jesteście z nami, Im nas więcej tym lepiej!:-)