reklama

Ciąża bliźniacza

reklama
Marcikuk - jak Ci dzieciaczki urosły!!!!! nie nogę uwierzyć...i siedzą na lezaczkach,które tez czekają na moich krasnali w domu :).
Kaja- cieszę sie,ze wszystko dobrze z malenstwami!!!A urosna nim sie obejrzysz!!!!

Kochane,chciałabym odpisać każdej,ale w szpitalu i przez komórkę to trudne. Nadrobie w domu...chyba :).
My już prawie w domu. Początkowa wersja była w niedziele,ale okazało sie,ze to przez mnie,bo krasnale już mogą. Bedą im heszcze jutro rano sprawdzać czy zoltaczka sie nie przyplatala,ale ze wstepnych wyników raczej nie. To kąty jestem pod znakiem zapytania,bo po cc dostałam jakiejś sporej anemii podchodzacej pod hospitalizacji. Jutro mam jeszcze rozmawiać z lekarzem,ktory zastanawia sie czy puścić mnie jutro czy w niedziele.
Co do cc to było to dla mnie takim zaskoczeniem,ze nawet nie wiedziałam co myśleć. Dopiero na samej sali dostałam stracha i trzesawek. Znieczulenie praktycznie bezboleśnie,a sam zbieg naszpikowany emocjami. Zaraz po wyjęciu chłopaków dostałam ich do przytulenia,potem kontrola i znów mi ich przyłożyli. Po tym oni pojechali na obserwacje w związku z wczesniactwem,a ja byłam "czyszczona". Po zabiegu w sumie zjechalismy sie na sali :).
Od poczatku mam pokarm i moge karmić. Do wczoraj laczylam je z mm,ale okazało sie,ze chłopcy zamiast tracić na wadze to przybieranue,wiec od dziś tylko piersi ale jak jest emek to karmie obu jednocześnie.
Nocki nieprzespana,ale daje radę:).
 

Załączniki

  • image1.jpg
    image1.jpg
    23,8 KB · Wyświetleń: 70
  • image.jpg
    image.jpg
    16,6 KB · Wyświetleń: 69
Ostatnia edycja:
Miss- cudne te twoje szkrabiki aż się łezka w oku kręci:-). Świetnie że dajesz sobie radę z karmieniem nawet obu na raz jestem pod wrażeniem:)Trzymaj się i walcz szybko z tymi nieładnymi wynikami i do domciu:)
 
kaja- jak dobrze ze wszystko sie dobrze skonczylo, dzieciaczki sa przecudne,a to zdjecie przy piersi jest tak chwytajace za serce ze az mi sie lezka zakrecila.. trzymajcie sie dzielnie i zycze wam szybkiego powrotu do domu!

maggi- dzieki, dzieki, szynka ok :-D

marcikuk- ale juz duze te twoje chlopaki! i niesamowite jest ze na zdjeciu juz widac ze sie swiadomie usmiechaja do kogos, kogo baaaardzo kochaja :-)

miss- tez masz cudowne skarby! szkoda ze ta anemia cie dopadla :no: ale z jakiego powodu? duzo krwi stracilas przy cc? (nie wiedzialam ze po porodzie jeszcze ten koszmar moze mnie czekac...) no i gratuluje ze karmisz na raz!!! to moje marzenie (rozumiem ze potrzebny jest ktos do pomocy, bo technicznie to naprawde sie chyba nie da chwycic samemu maluchow zeby je chociazby przystawic do piersi...)

gotadora- co tu sie dziwic ze o samochodzie rozprawiasz- tez furacz, troche wieksze gabaryty, ale tez furacz :-)
 
Kaju bardzo mi przykro z powodu przedwczesnego porodu, ale na szczęście wszystko ok, maluszki są takie maleńkie, trzymam kciuki aby szybko podrosły i wróciły do domku.

Marciuk ale oni cudowni....te uśmiechy....całuski

Miss dzieciaczki kochane....a Ty szybko poprawiaj wyniki i do domku.

Dziewczyny po cc powiedzcie czy miałyście domiejscowo znieczulenie czy uspanie?
 
Miss- oj jakie slodkosci wspaniale;-) mam nadzieje ze twoje wyniki szybko sie poprawia i juz lada dzien bedziecie w domciu
Tak sobie czytam posty rozpakowanych mamus i nadziwic sie nie moge jak rozne sa wasze dowiadczenia. Widac ze porodow i pierwszych dni z dzidziusiami nie ma co generalizowac. Kazda z nas bedzie miala swoja historie.;-).oby tylko wezystkie mialy tak samo szczesliwe zakonczenie.

marcik ja pamietam jak zaczynalam moja droge z in vitro to ty bylas moja inspiracja na to ze sie uda no bo wlasnie twoj test pokazal 2 kreski. Teraz trzymam sie ciebie z nadzieja na szczesliwe rozwiazanie i takie cudne sliczne brzdace
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry