Justynia, pewnie, zrób jak ci serce podpowiada. Tylko, żebyś na serce nie padła. Próbuję sobie wyobrazić jak Ty się teraz czujesz, przede mną jeszcze tyle a też dostaję zadyszki jak przejdę trochę i np. schylę się po zabawkę małego. Serce mi wali, muszę usiąść..., normalnie jak starsza pani ;-)
Ja przeżywam dzisiejsze usg, śniło mi się, że urodziłam dzieci, poród był ok. Nawet niewiele krwi i wszyscy mówili jaka dzielna byłam. Niby wszystko ok, a ja się pytam meża co siedział obok "gdzie są dzieci" no i ten zaczął coś mętnie mi tłumaczyć, że są, ich serduszka biją, ale..... Tak się zdenerwowałam, aż się obudziłam uffff!
Julianna - to znaczy, że o ile nie dowiem się dzisiaj że dzieci są różnej płci, to też jest prawdopodobieństwo, że będą identyczne! Wprawdzie prawdopodobieństwo malutkie bo ja miałam transfer dwóch zarodków i sytuacja, że jeden przestał się rozwijać, a z drugiego wykluły się dwa maluchy to chyba byłaby jak wygrana na loterii :-)