Marczitka, super, że udało Ci się wstawić zdjęcia. Maluszki śliczne, takie kruszynki. Najważniejsze, że mają dobrą wagę, niech teraz szybciutko nabierają ciałka
Justynia - ja się nadal przetaczam z balastem z przodu.
Sarenka, Kamilasze - dzięki że też się mną interesujecie ale ja nie wiem jak to u mnie będzie, najlepsze że sama nie wiem jak to ja bym chciała. Bo z jednej strony już tesknię za przytuleniem maluszków, ciekawa jestem jak wyglądają, chciałąbym je miec przy sobie. Z drugiej, jak sobie pomyśle co ja mam teraz w domu, prawie zero czasu wolnego (nawet torby nie spakowałam do szpitala jeszcze

, tylko większość rzeczy leży naszykowana w łóżeczku) to myślę, że lepiej jak dzieci w brzuchu zostaną jeszcze.
Julianna - Ty też masz dowiedzieć się o terminie cc w pniedziałek? Ja obstawiam, że Ciebie pierwszą pokroją:-)
Za to mogę przypuszczać, że moje dzieci pójdą na rekord wagowy. Głowę daję, że jak zobaczycie, ile w końcu wyszła ich waga to określenie "pudzianki" będzie najwłaściwsze. Bo tak to chyba jest, że ostatnio na tym forum wymiary na usg są mniejsze niż ostateczne wymiary urodzonych dzieci? Az się boję przy tych 3300 córeczki z badania z ub. tygodnia
