Cześć Dziewczyny. Tak Was podczytuje i wreszcie postanowiłam się przyłączyć - mam nadzieję, że przyjmiecie mnie do swojego grona....Jutro zaczynam 20 tydzień ciąży bliźniaczej dwukosmówkowej, dwuowodniowej po IVF. Do tej pory w szpitalu wylądowałam raz w 8 tyg bo miałam delikatne plamienie, a że u nas konflikt serologiczny to musieli mi podać immunoglobulinę. Poza tym badania genetyczne ok - chociaż swoje latka mam :-) a no i przodujące łożysko, które powoli do góry się przesuwa, ale opornie... A tak generalnie pierwszy trymestr bez żadnych objawów ciążowych poza 6 wizytami w toalecie w nocy od samiutkiego transferu zwariować było można - teraz się tyć uspokoiło. W 2 trym dopadła mnie wieczna zadyszka i ból pleców, ale tak bardziej na w dole odcinka piersiowego niż lędźwiowym. I poza tym nic. Najbardziej mnie martwi, że nie czuję ruchu Maluszków i nie rośnie mi brzuch... Fakt, że mam duużą amortyzację na brzuchu sprzed ciąży i może Maluchy też sobie drążą miejsce w tłuszczyku, ale nie mniej mocno mnie to zastanawia. Ostatnio widziałam je na USG dawno temu bo 11 marca, potem 16 słyszałam serduszka - wszystko było ok. Wizytę mam w poniedziałek, ale powiedzcie mi kiedy Wy czułyście ruchy i kiedy przestałyście mieścić się w ciuchy sprzed ciąży? To moja wyczekana, pierwsza ciąża więc generalnie jestem zielona...
Trochę zanudziłam, ale chciałam się przedstawić na wejściu :-)