adb7, wiem że mają doświadczenie z jedną z nich już dość długo się znam i dlatego tam prowadzę ciążę. Po prostu ostatnio parę rzeczy mnie tam wyprowadziło z równowagi- chaos to tylko mały szczegół, choć z wielkim brzuchem tyle godzin na drewnianym krześle dla wielu tamtejszych pacjentek to niezłe wyzwanie. Do ostatniej wizyty nawet byłam pewna, że będę tam rodzić. Teraz już sama nie wiem. Dostałam receptę na zmniejszoną dawkę leku przeciwzakrzepowego, a poprzednio byla mowa o zwiększeniu wraz ze wzrostem wagi w ciąży no i mimo łożyska przodującego zostałam zbadana i tego samego dnia wylądowalam na izbie przyjęć z krwawieniem - tam jednoznacznie stwierdzili, że to po badaniu, które nie powinno mieć miejsca. No i bądź tu człowieku mądry i spokojny. Nie wiem, może to jakieś ich wyjatkowe niedopatrzenie, gorszy dzień itp., ale wolę żeby jeszcze ktoś mnie skonsultował, może się uspokoję.