reklama

Ciąża bliźniacza

Karola2112, ja rodziłam 2 lata temu na Madalinskiego i polecam z całego serca ten szpital. Bałam sie porodu koszmarnie, a tamtejsze położne mam wrazenie, że urodziły za mnie;-).
Natomiast jak chwile wczesniej lezałam tam na patologii z kolka nerkową, byłam w pokoju z dziewczyna, która miała powaznie zagrozona ciaze blizniaczą. W rezultacie urodziła w 32tc i swietnie zajeli sie wczesniakami, dzisiaj dziecii sa zdrowe, sliczne i szczesliwe.
Moj lekarz tez nie pracuje w rzadnym szpitalu tylko wprywatnej klinice gdzie poród kosztuje jakies 14tys:szok: i wiem napewno, ze tym razem równiez chce rodzic na Madalinskiego.
Mozesz tam pojechac i pozwiedzac.
 
reklama
Karola 2112 ja rodziłam na Karowej, a wczesniej przez ponad miesiac lezałam na patologii ciazy! POLECAM ten szpital za miła i profesjonalna opieke przed i po porodzie :) maja tez specjalistyczny oddział noworotkowy i intensywna terapie, na czym najbardziej mi zalezalo; tylko z jednym trzeba sie liczyc - jak dzieci ułozone sa głowkowo, to próbuje sie rodzic naturalnie...
 
Dziewczyny ja pierwszy poród miałam super, trwał krótko i naprawde nie było az tak traumatycznie jak mogło sie zdawac ale jak mysle o urodzeniu blizniaków sn to jakos mi słabo sie robi i chyba duzo bardzie wole cc ale znajac moje szczescie, dzieci beda ułozone głowkowo i jazda.....
 
No ja rodziła Julke 12 godzin i to bylo straszne , w ostatniej chwilu chciałam sie poddac , bo nie miałam juz sil. Teraz mam dylemat , bo co rodząca to inna opinia, bardzo sie boje porodu jak o nim pomyślę. :no:
 
Ja czekam już jak na szpilkach co ci lekarze zadecydują, nie wiem do końca jak będę rodzić nie wyobrażam sobie SN przy dwójce maluszków jeszcze z tak okazalą wagą no i jeden jest ułożony miednicowo. A jak będzie CC to mogli by zdecydowac już kiedy, przecież ja już jestem prawie w 38tygodniu więc dzieciaczki donoszone.
Mam nadzieję, że jak położę się w poniedziałek do szpitala to coś zadecydują w końcu bo ileż można czekać.


pierwszy poród miałam SN i nie wspominam go za dobrze, ponad 10 godzin męczarni, bóle krzyżowe, na końcu wypychanie łokciami synalka, nie chciałabym ponownie tego przeżywać.
 
No wiec własnie ja nawet nie chce myslec, że dwa brzdace mozna rodzic SN, juz teraz mnie boli na sama mysl, jaki to wysiłek!!!!!!!!
Zreszta jak ma sie zaplanowany termin CC to łatwiej sie zorganizowac gdy ma sie juz dziecko w domu, jest czas zeby odstawic je do dziadków
 
dzieki Tymusiowi mialam cc ,bo był ułożony miednicowo, ale caly czas fikal koziołki i bałam sie, ze jednak w ostatniej chwili ułoży się główkowo...
podobno sn blizniaków jest łatwiejszy, bo z reguły mniejsze głowki... podobno, tak mowią, ja nie mialam ochoty próbować :) najbardziej bałam się, ze zacznę naturalnie a skończy się cięciem...
Trzymam za Was kciuki :) brzuszek wspominam z sentymentem, nawet te w sumie 2 mce w szpitalu... ale teraz to jest naprawde cudownie, czego i Wam życzę!!!
 
Małgoń u Ciebie już 3 miesiące minęły!! Ale szybko:-D

Ja leże na Starynkiewicza i naprawde nie mogę narzekać po poniedziałku zdam relacje z porodówki ale nie słyszałam złych opinii.

Wy się tak boicie sn jak ja cc :-D Baaardzo bym nie chciała cc :no: Pierwszy poród trwał 4 h drugi 2,5h śmieje się że bliźniaki urodzą się w 1,5h:cool2:

Usg miałam na każdej wizycie co 2 tygodnie żeby kontrolować ew objawy TTTSu

A co do sexu to korzystajcie puki się da:-p
 
Małgoń, no właśnie z karową to się boję że sn, tym bardziej że u mnie dzieciaki cały czas główkowo leżą, no może jeden się czasem przekręca raz główka raz nóżki u góry ale i tak na każdym usg grzecznie głowki na dole:( więc karowej się boję

do którego tyg bliźniaki mogą się przekręcać?

zastanawiam się nad orłowskim na czerniakowskiej - słyszałyście coś o tym szpitalu?

eweska- jak to zrobiłaś że dotrwałas do tak ładnego terminu?:) bierzesz jakieś leki na skurcze i jak Twoja szyjka?
bo moja zaczyna się buntować po mału:( we wtorek mam wizytę to będę wiedzieć co dalej...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry