Trudno mówić innym o tym, co się stało, bo niewielu zrozumie, co czujesz... Ale każda z nas, aniołkowych mamuś jeszcze będzie się cieszyć cudem narodzin maluszka, głęboko w to wierzę!zaczyna mi powoli wiara kiełkowaćNajgorzej było dziś przed egzaminem, jak większość ludzi pytało się jak tam brzuszek, trochę się rozkleiłam, ale już mi troche lepiej, bo widzę ze ludziska dają mi wsparcie i dopingują