katrina115
Potrójna Mama
Zoyka - no coś w tym jest. Moja obecna teściowa nie pozwala, żeby jedzenie się marnowało i m.in. suchy chleb zbierała w pudełeczku w szafie-spiżarce i potem np. wynosiła ptakom czy coś, a mój mąż jak jechał do swojej mamy i zabierał ze sobą syna (z pierwszego małżeństwa), to mówił, że Michał tez zawsze ten chleb u babci podjadał. Otwierał sobie szafę, wyciągał i chrupał.
Moja Alinka uwielbia bułki, nie to, że suche bo stare, ale suche, bo bez niczego. Jak idziemy do Lidla, to muszę ze 2 zawsze kupić, bo juz w sklepie zjada co najmniej pół bułki.
Moja Alinka uwielbia bułki, nie to, że suche bo stare, ale suche, bo bez niczego. Jak idziemy do Lidla, to muszę ze 2 zawsze kupić, bo juz w sklepie zjada co najmniej pół bułki.


).Miałam kiedyś dawno temu podhalankę taką ciut mieszaną i ona jak miała wybór mięcho albo chleb ze smalcem lub i bez zawsze najpierw chlebek chciała.PS z zapasu obiadowego też się ogromnie ucieszyłam no i mamy dostać sanki pod choinkę bo tak wyszło ,że nie mamy ,a oni się ucieszyli,że nie muszą główkować co kupić:-)Chodzę z Amelią na roratyco drugi dzień bo akurat ide też po mleko ona jeszcze nie bardzo rozumie ale lampiony ,dzieci strasznie ją pochłaniają ,a wczoraj jeszcze mikołaj była zachwycona .No i dostała czekoladę tzn ja ją zeżarłam mam nadzieję,że z mlekiem coś się Amelce dostało:-);-)