reklama

Ciąża po 40

Zoyka - no coś w tym jest. Moja obecna teściowa nie pozwala, żeby jedzenie się marnowało i m.in. suchy chleb zbierała w pudełeczku w szafie-spiżarce i potem np. wynosiła ptakom czy coś, a mój mąż jak jechał do swojej mamy i zabierał ze sobą syna (z pierwszego małżeństwa), to mówił, że Michał tez zawsze ten chleb u babci podjadał. Otwierał sobie szafę, wyciągał i chrupał.

Moja Alinka uwielbia bułki, nie to, że suche bo stare, ale suche, bo bez niczego. Jak idziemy do Lidla, to muszę ze 2 zawsze kupić, bo juz w sklepie zjada co najmniej pół bułki.
 
reklama
Dawno nie byłam pierwsza :)))
Dzisiaj taka noc z gatunku ciut gorszych i Wandzia buszuje od 6 wśród zabawek. Czekam do 7.00 żeby iśc z psem bo wtedy nie ma ludzi na łące i spokojnie możemy pochodzić chwilę.
Wandula też lubi suchy chleb, nie w sensie stary ale bez niczego i mogą to byc bułki albo piętki od bochenka. Skubie je sobie z zachwytem i bardziej woli od biszkoptów :)))
W nocy przymroziło, wieczorem spadło jeszcze trochę śniegu. Jednak zima przyszła a miało być tak pieknie do 21 grudnia bez żadnych takich paskudztw na dworze... siedzę z szybką kawą a potem będzie czas na drugą już pitą spokojnie i ze smakowaniem jej :-D
Ollena wracacie do IE? przypuszczałam że świeta spędzisz w Polsce jednak. Znowu będziesz smutna:( Mia nadal zdrowa?
 
Hej,
MIa nadal zdrowa i niech tak zostanie, dzieki Aniu! No i tak, wracamy w niedziele do IE...pocieszam sie, ze lato niedlugo;-)

Moja mama ma taki suichy chleb i mm zawsze podjada, mowi ze to jego smakolyk. Patryka tez czasami podbiera ;)

Mielismy super noc, Mia usnela o 19, zjadla o 4 i spala do 7:-) pieknie!
 
Ostatnia edycja:
Zoyka ja nie wiem jak twoja mama mogła tak skwitować ,że dzieci i psy....Prawda jest taka ,że dziecko i pies na pewno jest głodzone bo jak te głupole od ochrony zwierząt przychodzą zawsze rzucają psom suchy chleb ,że niby takie wygłodniałe bo na chleb się rzucają.(no kilka reportaży widziałam z tym komentarzem:wściekła/y::angry:).Miałam kiedyś dawno temu podhalankę taką ciut mieszaną i ona jak miała wybór mięcho albo chleb ze smalcem lub i bez zawsze najpierw chlebek chciała.PS z zapasu obiadowego też się ogromnie ucieszyłam no i mamy dostać sanki pod choinkę bo tak wyszło ,że nie mamy ,a oni się ucieszyli,że nie muszą główkować co kupić:-)Chodzę z Amelią na roratyco drugi dzień bo akurat ide też po mleko ona jeszcze nie bardzo rozumie ale lampiony ,dzieci strasznie ją pochłaniają ,a wczoraj jeszcze mikołaj była zachwycona .No i dostała czekoladę tzn ja ją zeżarłam mam nadzieję,że z mlekiem coś się Amelce dostało:-);-)
 
Florentyna, dobrze! Karol jest po prostu leniuch! Chcialabym zeby mi sie tak wieszal na rece, a on czeka az mu sie wetknie do dzioba. Bedzie sie darl, ale jak mu wsadze calosc, to nie zagryzie, tylko czeka. Ta gruszka byla w sumie pierwsza rzecza poza tym, co jadal z wlasnej lapy.
Zoyka, dziecko glodzisz!:-D Karol lapka olal, natomiast zakrecil sie zupelnie przy tym:
VTECH MOOSICAL BEADS SINGING COW V TECH TOY BABY TODDLER | eBay
i to jest faktycznie kapitalne.
 
Biedrona z namaszczeniem jada biszkopty i chlebek odgryzając starannie każdy kęs i żując. Surowego jabłka nie lubi, ale takie upieczone w piekarniku to zajada ze smakiem, banan w kawałeczkach i gruszka też. Tak samo obiadki starannie i powoli przeżuwa, a w związku z tym w ogóle nie używam sliniaków bo mała nie pozwoli żeby jakiś kęs się zmarnował :-D Ale to nie tylko Zoyka dziecko głodzi... Katrina i ja także bo dajemy dzieciom suchy chlebek :-) jesteśmy okropne :))))
 
Ja daje sucha bulke ;-))
A moja na mnie nie wisi bo poprostu wisiec nie umie;-) Ale jak zacznie raczkowac to nie sadze, ze nie bedzie wisiec;_)

Azula bo 'normalny' pies nie zje suchego chleba (ze smalcem tak) wiec ja sie nie dziwie, ze tamci sprawdzaja glod psa chlebem.
Wy nie zamarzacie w kosciele? u nas wiele ludzi rezygnuje z kosciola w zimie bo zimnica jak szlag..
 
Nawet nieglodny pies zezre chcleb ze smalcem lub z pasztetem. Jak jest cwanszy, to wygryzie "smarowidlo" a sam chleb zostawi - nasze tak robily. :-D

Mam "appointment" do GP na poniedzialkowe popoludnie - jakos trzeba bedzie przetrwac jeszcze weekend, a do lekarza pojechac z dzieckiem bo Rajmund ma dzienne zmiany w pn. i wt.
 
Tabi wygryza co lepsze ze środka, obojętnie czy to smalec czy dżem i porzuca resztę chlebka na dywanie. Mój wzrok z siekierą nakazuje mu zjeść wszystko bo wie że więcej nie dostanie dopóki okruszki nie znikną z podłogi :-D zawsze próbuje mnie oszukać ale jakoś nie wychodzi:)))) I nie głodzę psa tak samo jak dziecka :-) codziennie 5 litrów rosołu z mięchem i makaronem a na chlebek ode mnie zawsze łasy. Robię sobie trzy kanapki bo jedna dla piesia :)))
Ja się nie znam, ale czy roraty nie są na jakąś podłą godzinę pod tytułem 6 rano???? bo jak wychodzę z bydlęciem zaraz po 7.00 to ludzie wracają akurat do domów. Brrrr jeżeli tak to chyba nie miałabym odwagi wyciągać dziecka o takiej porze na spacerek zimą.
 
reklama
Dobra, dobra, moje dziecko też je suchy chleb. Dostaje piętkę i obgryza aż miło. Z 5 psów 4 też dały by się posiekać za suchy chleb. Jak Maks siedzi ze swoją piętką w bujaku, to otacza go wianuszek śliniących się mord, które tylko czekają aż dziecku spadnie. I tak się cieszę, że mu nie próbują nic wyrywać.
Jeśli chodzi o kawałki jedzenia to jeszcze czekam - wolałabym, żeby Maks do tego siedział samodzielnie. On je bardzo łapczywie jak mu coś smakuje, potrafi wpakować do paszczy ćwiartkę banana i błyskawicznie odmamlać połowę. Wolę kontrolować ilości jakie trafiają do paszczęki.
U nas zawalone śniegiem, rano wyjeżdżając z domu zobaczyliśmy samochód leżący na boku w rowie, na naszej ulicy. Dalej go wyciągają. Jak to dobrze, że mój mąż wczoraj zmienił opony na zimowe.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry