reklama

Ciąża po 40

Flo masz bardzo kulturalne psy z tym czekaniem :-D Tabris podchodzi do Wandy i jednym kłem wyciaga jej z łapek biszkopty, flipsy i chlebek. Niezwykle delikatnie to robi, po czym ze zdobyczą odczołguje się do przedpokoju doskonale wiedząc że kraść dziecku nie wolno... Mina przy tym bezcenna na psiej mordzie :-D
 
reklama
Moje tez dostaje suchy chleb - pierwsza rzecz jaka dostal do lapy to byla pietka chleba i do tej pory czasem dostaje. Nie uwazam zebym krzywdzila dziecko. Wrecz przeciwnie, cwiczy sobie.
 
Jak to dobrze, że mój mąż wczoraj zmienił opony na zimowe.

Nie wierzę, to nie w jego stylu:-D

ja tez sie nie znam,ale mi sie wydaje, że roraty sa o 18 tej, a to tez podła godzina :-D

Pół dnia na szmatach spędziłam, polazłam wreszcie po długim czasie i trafiłam na nowy towar, co tam sie działo :szok: kupiłam Paćce trochę Gapów i Nextów...a potem kupiłam sobie wreszcie szczotki do kibla..:-D

Lece do gabinetu , do wieczorka, pa!!!!
 
U nas roraty 17"30 spacerek do kościoła poptem do babki po mleko i w ten otop sposób dziecięcie ma co drugi dzień dodatkowy spacer śpi po tym lepiej ale co dzień na roraty to może by dla tak małego dziecka było męczące .Ollena u nas w kościele jest centralne nawet trzeba się porozpinać i czapy pościągać.Nie wiem ale moje małe psiury uwielbiają obierki od ziemniaków .Nawet jakbym biedna była to dwóch pcheł po 2 kg chyba bym nie zagłodziła :no:to mało je woli lepsze typu ,a to wątróbka,a to ser biały ,jajecznica suche też czy puszkowe zjedzą ale obierka też musi być:tak:chlebka jak mała je też chcą ale jedzą tego ilości śladowe.Mastifka je na surowo jakoś się ten styl żywienia nazywa czasem też suchy jak zbraknie tej surowizny
 
Azula, moj brat mial mixa bernenczyka z pieron wie czym, bydle sredniej wielkosci, odkarmione na wysoki polysk, a jak sie robilo cokolwiek przy jedzeniu, to Beza siedziala i polowala na wszystko co spadnie na ziemie. Obierki, okruchy... No i nie szlo przy niej jablka zjesc bo patrzyla i odmierzala wzrokiem kazdy kes, czekajac na ogryzek. Jesienia lazila po podworku i wyzerala dzikie sliwki spod krzaka, brat sie smial ze potem sieje pestkami po swiecie, zaklocajac cenny ekosystem Babiej Gory.

Moje dziecko zmienilo buty. Tak mi sie zaczelo cos nie podobac, nozki ciagle zmarzniete... A tu buty ciasne. 20 poszla do lamusa.
 
No właśnie u mnie w ogrodzie to orzechy se jadły ,a duże bydlęcie wąchało czy śliwki dojrzałe jak dojrzałe małe wspinadło robiło i żarło maliny z krzaków porzeczki.No cóż pies jak człowiek ma swe gusta kulinarne:-)A mieliśmy kota co uwielbiał pączki :tak:.Karol chłope to jaka perspektywicznie ta nóżka ma być 47:szok:
 
Tabiś objada krzaki malin zawijając jęzorem owoce, podkrada orzechy włoskie spod drzewa, uwielbia zielone ogórki z krzaczka. Do tego jabłka, ale w żadnym wypadku ogryzki:) z dziwnych rzeczy to obierki po ziemniakach - one czyszczą psu zołądek, winogrona i banany :)))
Numer 47 buta absolutnie mnie nie dziwi, Maciej nosi 47,5 a Filip już 43 :baffled: Także Kłaczek wszystko przed Tobą :-D
 
Nie straszcie... Mlody od lata juz chadza w butkach na normalnej podeszwie, teraz kupuje mu trzewiczki juz do normalnego chodzenia, a kozaczki kupilam 5, czyli jakby 21,5 i obawiam sie ze do wiosny nie dociagna w takim tempie. Ciary mnie przechodza, bo ostatnio przelookalam polke z niemowlecymi ubrankami i konczy mi sie rozmiarowka bodziakow - nie widzialam bodziakow na 2 latka i wiecej, a nie chcialabym, poki maly w pieluszce, przerzucac go w normalne ubrania.. Jednak ten bodziak ladnie chroni plecki. Kurcze, z hustawek wyrosl bo waga nie puszczala, nawet fiszerszajs juz odpada, kupujac wszelkie tego typu zabawki musze uwaznie sprawdzac dopuszczalna ladownosc i czesto odpadaja w przedbiegach, ciuchy jak sie okazuje tez sie "pala" na gosciu...

WYMIENIE NA LZEJSZY MODEL.
 
Hełoł ...
Kubie wszystko idzie w stopę ... Miał z Bartka mokasyny, potem takie trzewiczki sznurowane a teraz zrobiło się chłodno więc nabyłam miesiąc temu w beepi trzewiczki na miśku w rozmiarze 22 - rozmiarówka zawyżona jak pani powiedziła a 23 byłby za duże no i BUBA ... nie wiem czy do nowego roku pochodzi :baffled: Kubie wszystko idzie w stopę :-( Ubranka spokojnie - może nadal nosić rozmiar 74 - nieco za krótkie ale się mieści ale buty ... miesiąc i kolejna para :szok:
Kuba dał dziś popis - panie w żłobku stwierdziły że jest marudny i pewno go coś bierze - jakiś wirus czy co ... brał go wielki głód. Zjadł 2 ziemniaczki, 1/2 awokado, kilka różyczek brokuła i brukselek i minęło wszystko jak ręka odjął :-D Teraz zagryza biszkoptem spacerując dostojnie :-D
 
reklama
Cuuudneee!:-D Dziecko chcieli zaglodzic a jeszcze chorobe wmawiali.:-D
No, to ubranka obowiazkowo 86-92, kombinezonik z Coccodrillo na 86 (z ktorym wielkie wiazalam nadzieje) jest malawy niestety.

Zabawka dnia jest... gumka, ktora listonosz zwiazuje sobie przesylki jesli pod jeden adres ma wiecej. Zwykla recepturka, tyle ze ciut dluzsza - napinam ja w rekach, a Karol na niej gra. Smieje sie przy tym jak szalony - zwykla gumka i tyle radochy...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry