Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Witajcie.
ilona24, co do progesteronu, to założenie jest takie, że robi się go w 21-22 dniu cyklu, ale...teoretycznie, bo to ma sens tylko w przypadku, gdy cykl jest książkowy i ma 28 dni... Chodzi o to, żeby sprawdzić, jaką wartość ma progesteron w "szczycie", a ten przypada zwykle 7-8 dni po owulacji, czyli w środku fazy lutealnej. Jeśli więc masz dłuższe cykle, to może się okazać, że powinnaś zbadać progesteron np. 25 czy 26 dnia cyklu... Ja np. miałam dotychczas dłuższe cykle, tak średnio 32-34 dniowe, ale krótką fazę lutealną, bo zaledwie 9-10 dniową, więc kiedy owulacja wypadła mi 19-ego dnia cyklu, to ginek kazał mi zrobić progesteron dokładnie w środku fazy lutealnej, tj. 24 dnia cyklu (5 dnia po owulacji)...
A co do prolaktyny, to podobno rzeczywiście utrudnia zajście w ciążę, ale też nie do końca jest to takie jednoznaczne... Okazało się bowiem, że przy moim niskim progesteronie i krótkiej fazie lutealnej (czyli niedomodze lutealnej) mam podwyższoną ponad normę prolaktynę, a mimo to w ciążę zaszłam i to w drugim cyklu od momentu, kiedy zdałam sobie sprawę, że mam późniejszą owulkę i że wcześniej trafialiśmy, jak kulą w płot... Po pierwszym poronieniu dostałam więc luteinę na niedomogę lutealną i Bromocorn na obniżenie prolaktyny, wszystko się ładnie ustabilizowało i udało nam się zajść po drugiej @ po poronieniu, w pierwszym świadomym cyklu staranek...
