• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
kwiatuszek 23 w środę mam wizytę u lekarza z wynikami zobaczymy co mi lekarz powie. W pierwszej ciąży miałam problemy z transaminazami wątrobowymi ale nie wiem czy to może mieć jakieś powiązanie. Poza tym tam się okazało że najprawdopodobniej to było od antybiotyku ale przez kilka miesięcy jeździłam na badanie krwi pod tym względem.
 
Hej Kobietki...tak czytam i czytam i cały czas łezki w oczach mam...każda z nas przezywa smutek straty na swój sposób...ale rzeczywiście gdyby nie my wszystkie to każdej z nas byłoby o wiele trudniej z tym żyć bez możliwości pogadania o poronieniu z osobami które to przeżyły.....ech nie wiem czy zrozumiale pisze:zawstydzona/y:...jakieś mam takie mieszane uczucia...cały czas myślę jak to będzie jak pójdę na usg i dzidziuś będzie martwy...boję się tego jak diabli...nawet nie jestem w stanie stworzyć suwaczka....negatywne myśli bez przerwy mnie prześladują...muszę się wziąć w garść i cieszyć fasolką...a tymczasem boję się komukolwiek powiedzieć o tym że jestem w ciąży...rany boję się tego rozczarowania...:no:
 
reklama
aniii - wiem, że się boisz, ja też się boję, wizytę mam w ten czwartek i też mnie dopadają myśli, że znowu będzie nie tak i że znowu rozpadnę się na tysiąc kawałków. zaraz potem jednak staram się ogarnąć i spojrzeć pozytywnie, bo po pierwsze wierzę, że pozytywne myślenie jest bardzo ważne, a po drugie jak pozwolę się dopaść tym czarnym myślom, to wpadnę w ich wir i będę się dołować cały dzień. a tak w ogóle to staram się trzymać dystans do tego co się dzieje. spróbuj się w miarę możliwości nie dać tym czarnym myślom, bo one nie pomogą ani Tobie ani fasolce :-)
a co do mówienia ludziom i ciąży to też się cholernie boję zwłaszcza po tym jak byłam zmuszona powiedzieć szwagrowi a on na wiadomość o tym że jestem w ciąży i że mam krwiaka, przez którego muszę leżeć 2 tygodnie zareagował pytaniem co ze mną jest nie tak że ja mam takie problemy (a wiedział tylko o pierwszym poronieniu, o drugim już nie). myślałam, że go uduszę. niektórzy zupełnie nie mają wyczucia. ehhh...
a kiedy masz teraz wizytę? trzymam za Ciebie kciuki &&&
wierzę, że będzie wszystko dobrze!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry