cześć
dawno tu nie zaglądałam ale widzę że są powody do radości
ogromne gratulacje Hona :-):-):-) "doskonały w każdym calu" jak to ładnie ujęłaś, cieszę się ogromnie
u mnie nic szczególnego się nie dzieje, jutro mijają 3 tygodnie po #, miesiączki brak, nadal plamię i czasami coś mnie zakuje w podbrzuszu, nie wiem czy to nie przypadkiem jajnik, ale pewności nie mam...
Z samopoczuciem bywa różnie, ale dajemy radę. Nadal też czekam za wynikami badań genetycznych na płeć, więc ostateczne pożegnanie naszego Skarbka odwleka się w czasie, nie będzie fajnie jak wypadnie nam iść na cmentarz w święta albo zaraz po... no ale cóż, nie jestem w stanie niczego przyspieszyć więc trzeba czekać
dawno tu nie zaglądałam ale widzę że są powody do radości
ogromne gratulacje Hona :-):-):-) "doskonały w każdym calu" jak to ładnie ujęłaś, cieszę się ogromnie
u mnie nic szczególnego się nie dzieje, jutro mijają 3 tygodnie po #, miesiączki brak, nadal plamię i czasami coś mnie zakuje w podbrzuszu, nie wiem czy to nie przypadkiem jajnik, ale pewności nie mam...
Z samopoczuciem bywa różnie, ale dajemy radę. Nadal też czekam za wynikami badań genetycznych na płeć, więc ostateczne pożegnanie naszego Skarbka odwleka się w czasie, nie będzie fajnie jak wypadnie nam iść na cmentarz w święta albo zaraz po... no ale cóż, nie jestem w stanie niczego przyspieszyć więc trzeba czekać


