• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Karlaczek: Nie wiem jak to jest ogólnie, mogę napisać tylko według siebie. Ja po łyżeczkowaniu zaszłam od razu w ciąże i niestety zakończyło się poronieniem. Troszkę dziwię się, że lekarz dał zielone światło. Mój mi powiedział że po łyżeczkowaniu macica musi mieć trochę czasu żeby się zregenerować. Podczas łyżeczkowania usuwana jest ciąża ale też wszystko inne. Ja na Twoim miejscu poczekałabym jeszcze do 3 okresu, wiesz, żebyś nie musiała znów tego przechodzić. Ja żałuje, że nie poczekałam. Przy 2 poronieniu obyło się bez łyżeczkowania, ja tak chciałam i mój lekarz, bo powiedział, że potem może być problem przy nast ciąży. I mimo naturalnego poronienia kazał mi odczekać 3 miesiące. W sumie zaszłam w ciąży po 8 miesiącach, ale jestem pewna, że z macicą pod tym względem ok. Ty nie musisz tyle czekać, ale może z miesiąc jeszcze na wszelki wypadek.
 
reklama
karlaczek, ja także jestem po łyżeczkowaniu, jeszcze nie miałam drugiego okresu. Jeden gin mi powiedział, że po pierwszym okresie już mogę, drugi, że co najmniej 3 cykle. Ja zamierzam odczekać co najmniej 3-4 cykle, ponieważ okropnie się boję i nie chciałabym myśleć, że gdyby stało się coś złego to właśnie z tego powodu, że nie potrafiłam poczekać. Po poronieniu przetrząsnęłam internet wchłaniając historie kobiet, które poroniły i niestety większa część z tych, która bardzo szybko zaszła w ciążę po łyżeczkowaniu (ale to ważne, że nie po samoistnym) te ciąże niestety straciła. Ale to jest tylko moje zdanie.
 
hej,
Anilek kciuki za dzisiejszą wizyte!!! Czekamy na info.
Jutro trzymam kciuki za Izke i Małgonie!!!!
Karlaczku mi lekarz kazał odczekać 3 cykle,aby macica się zregenerowała, ale opinie są różne jedni mówią po 1 1 @, inni po 3 cyklach,inni po 6 miesiącach. My zaczeliśmy staranka po 2 @, ale niestety narazie nam nie wychodzi. Moim zdaniem skoro gin po zbadaniu Ciebie dał Ci zielone światło to korzystaj. On widział podczas usg stan Twojej macicy więc wydaje mi się, że gin wie co robi.
Ktr super, beta piękna:) Więc teraz głowa do góry i odpoczywaj!!!
 
anim trochę ogarnę Wasze posty, bo nie było mnie sporo czasu odpowiem

Karłaczek poroniłam w marcu, przeszłam łyżeczkowanie i po jednej @ byłam już w ciąży! Nie była to ciąża planowana, ale dziękuję każdego dnia za nią Bogu- za mój Maleńki Skarb! Najważniejsze to odbudować się psychicznie i znaleźć w tym wielkim strachu przed kolejną stratą siłę na dalszą walkę!!

Hona Alanek jest przecudny!! Niech rośnie zdrowo, buziaczki od e-ciotki ;*

Anilek ogromne &&&&&&&&&&&&&&&&&&, czekamy na same dobre wieści!!

Agnieszkaala szkoda że się nie udało
no.gif
Nieustannie trzymam kciuki, IZW już na wylocie więc któraś z Was musi przejąć po niej brzuszek
laugh.gif


Ktr ogromne gratulację, ciąża jest bardzo wczesna miało prawo nie być widać pęcherzyka!! Na następnej wizycie na pewno go ujrzysz
yes2.gif
Betka piękna!! Odpoczywaj jak najwięcej!!

Bett pokaż aktualne zdjęcie mojej ulubienicy oraz zacałuj ją i wyściskaj ode mnie najmocniej jak umiesz ;* Powiedz jak to jest być mamą?? U mnie strach miesza się z radością, boję się że nie dam sobie rady z opieką nad Maluszkiem!

Katka i Tekla ak się trzymacie Kochane??

Karola jak brzuszek i skóra Alusi? Ogarniacie już temat azs??

Prija0 jak się czujesz?? Małgonia?? Emka?? Czarna??

Mysiak jak tam Twoje samopoczucie? Wymioty ustały??

Przepraszam jeśli kogoś pominęłam ale nie jestem w stanie ogarnąć postów z ponad tygodnia
shocked.gif
 
Karlaczek ja byłam po zabiegu i miałam zielone światło po pierwszej @. zaszłam po 2 @ , w 3 cyklu po poronieniu:) dzis jak widac suwaczek mknie do przodu (choc dla mnie się ślimaczy) Mi lekarz powiedział, ze te 3 miechy to są bardziej dla psychiki, a macica w momencie pierwszej @ już jest zregenerowana (o tym świadczy własnie @)

martusia2203 zyje, mdłości nie odpuściły choć straciły troszku na sile... wymiotuje 1-3razy dziennie a nie kilkanaście. w 4 tyg schudłam kolejne 0,5kg, ale to juz mysle ze brak apetytu tez ma duze znaczenie. Niewiele jestem w stanie w siebie wcisnąc.

Ktr piekna beta:) gratulacje wielkie :)
 
martussia2203 jest ciężko, ale jakoś sobie radzę. W mikołajki miałam największą chwilę załamania kiedy byliśmy u bratanków męża (bliźniaki) później kilka dni było "dobrze" o ile można tak określić stan kobiety po stracie dziecka... no i ostatnio znów byliśmy u mojego M brata, myślałam, że będzie lepiej, że dam radę jak zobaczę chłopaków... niestety rozkleiłam się i nie posiedzieliśmy długo wzięliśmy płytki (wykańczamy mieszkanie i mamy tam taki mały składzik mat. budowlanych, bo u siebie nie mieliśmy gdzie trzymać. Musieliśmy wylać posadzki i podłoga musiała być "wolna") całą droge do domu przepłakałam. M chce jechać do nich na wigilię... nie wiem jak ja sobie z tym poradzę. Może kolejnym razem będzie już łatwiej...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry