Karlaczek: Nie wiem jak to jest ogólnie, mogę napisać tylko według siebie. Ja po łyżeczkowaniu zaszłam od razu w ciąże i niestety zakończyło się poronieniem. Troszkę dziwię się, że lekarz dał zielone światło. Mój mi powiedział że po łyżeczkowaniu macica musi mieć trochę czasu żeby się zregenerować. Podczas łyżeczkowania usuwana jest ciąża ale też wszystko inne. Ja na Twoim miejscu poczekałabym jeszcze do 3 okresu, wiesz, żebyś nie musiała znów tego przechodzić. Ja żałuje, że nie poczekałam. Przy 2 poronieniu obyło się bez łyżeczkowania, ja tak chciałam i mój lekarz, bo powiedział, że potem może być problem przy nast ciąży. I mimo naturalnego poronienia kazał mi odczekać 3 miesiące. W sumie zaszłam w ciąży po 8 miesiącach, ale jestem pewna, że z macicą pod tym względem ok. Ty nie musisz tyle czekać, ale może z miesiąc jeszcze na wszelki wypadek.
