• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Wiem, ze nie pora na to ale dziewczyny mam dość udawania ze się trzymam i jest ok..... coś we mnie pękło dziś ! Od 2 grudnia kiedy trafiłam do szpitala jakoś sie trzymałam płakałam tylko raz jak zobaczyłam krew. Dzis nawet nie płacze tylko wyje w samotności, bo przy mężu mi nie wolno płakać, bo od razu sie kłócimy. Według niego jakoś to będzie- ale ja nie mam już sił udawać i być dzielną, tak bardzo mnie serce boli to jest jedyne miejsce gdzie mogę wylać żale i bóle..... nie wiem czemu los mnie tak sprawdza ale wszystkie 3 ciąże mam z kimś, tzn. pierwsza termin na 1 kwietnia 2012 a moja dobra znajoma urodziła 28 marca, i dzis patrze jak ma cudownego synka 9 - miesięcznego... 2 ciąża - wyobraźcie sobie termin na 11 września 2012 ( rocznica ślubu ) siostra urodziła 18 września- patrze w dzień w dzień na mojego chrześniaka i myślę o moim aniołku jak by to było cudownie jakby by były dwa szkraby, I co w końcu 3 ciąża , wymodlona wyproszona ...... sąsiadka moja dobra kumpela 2 tygodnie wcześniej zaszła,,,,,,i znowu jak patrze na nią myslę o moim aniołku, nie wiem czemu los mnie tak sprawdza ale naprawde mam dość już wszystkiego..... przepraszam że w takim dniu truje ale muszę sobie gdzieś ulżyć
 
Arla84nie będzie dobrze... dopóki sama się nie uwolnisz... mój Synek umarł blisko rok temu i dopiero dziś pozwoliłam Mu odejść. Porzuć starania na chwilę, odnajdź siebie... To jest koszmar, każda z nas przez to przechodzi... nadejdzie czas kiedy odnajdziesz spokój... potrzeba czasu... Ściskam Cie mocno, rozumiem... nie mówię,że będzie dobrze. Dobrze będzie jak pozwolisz odejść swoim Maleństwom
 
Arla84 przytulam, niestety wspomnienia będą wracały cały czas kochana, to nie minie. wiem jak się czujesz bo będąc w swojej pierwszej ciąży, która straciłam razem ze mną były w ciąży żona mojego męża brata i siostra mojej bratowej one miały termin na koniec września ja na początek października .... one doczekały się swoich dzieci ja nie i nigdy bym nikomu nie uwierzyła że doczekam się dwóch cudów jednego ,któż mnie właśnie woła a drugi podskakuje w brzuszku.... do Ciebie też kiedyś uśmiechnie się słońce i się uda.... każdej z nas się uda ja w to wierzę....
 
Witam ja szybciutko bo mam nawał od wczoraj pokarmu i problem z jednym cyckiem ...... mam nadzieje że dam rade to odtorować
Urodziłam 21 o 10:25 zdrowiutką córeczkę wg USG ze szpitala miała miec 4100, ale miała 3780 i 54 cm, cesarka była zaplanowana na niedzielę, ale 21 zaczełam o 3:45 rodzić natruralnie ze skurczami co minute wieźli mnie na cesarkę o 10 w domciu bylismy juz na Wigilję, 1 dzień w domciu czułam sie ok ale nie miałam neta a wczoraj walczyłam z cyckami ....
Jak sie ogarne opiszę dokładniej co i jak mała jest cudna i wynagradza cały ból :D spełniło sie moje marzenie :D czego życze wszystkim które czekaja na swoje małe cudy narodzin

pozdrawiam życze radosnych świąt i ziei za kciuki i całe wsparcie
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry