• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Prija- trzymam za Was mocno kciuki &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Dziewczyny jesteście wielkie , to chyba wasze wparcie mnie trzyma w pionie bo wytrwałam :-D:-D:-D wczoraj pojechałam do teściów , teścia nie było w domu więc i jego fajek nie było nic mnie nie kusiło , wypiłam 2 piwka ze szwagierką i prawie wcale mnie nie ciągnęło do tych smrodów, dziś rano wstałam wkurzona z nastawieniem ,że zaraz chyba zapalę, ale przypomniała mi się moja modlitwa i to ,że Edytka będzie się za mnie modlić i przypomniałam sobie jak ryczałam , wzięłam gumę nikotynową i poszłam spać z powrotem potem wstałam wypiłam kawkę z szwagierką i jakoś tak dzień zleciał córki szwagra mi znajdowały zajęcia wszyscy bardzo mnie wspierali i wytrwałam już nawet czasem zapominałam o fajkach i poczułam się dumna i wolna :) po raz pierwszy odkąd rzucam....
 
reklama
Edyta, na moja logike jezeli cos jest w opisie makroskopowym to jest to opis czegos po powiekszeniu, a przyrzad sluzacy do powiekszania nazywa sie mikroskop, wiec domyslam sie, ze zbadali pod mikroskopem.
 
Prija dzwoń jutro do gina , mimo, że dzieciątko wygląda na donoszone to im dłużej tym lepiej dla dzidźki, nawet gdybyś miała jeszcze poleżeć w szpitalu. Twój tata tylko sobie zażartował, nie denerwuj się tym tak chociaż wiem, że się wystraszyłaś, a opinia gina o donoszeniu tym bardziej jest bardzo pozytywna. trzymam kciuki żebyś wytrzymała &&&&
 
pjira, katherinne no właśnie nie jestem pewna tego czy to było pod mikroskopem, bo jak odbierałam wynik w szpitalu to poszłam do lekarza dyżurującego i on właśnie się dziwił że nie oglądali pod mikroskopem (!) ale że może być też tak że dzidzia "wypadła" podczas operacji do jamy brzusznej i ją wypłukali razem z krwią, domyślam się że jest taka malutka że nikt jej nie zauważył chociaż lekarze mówili że ciąża była w jajowodzie i że ten jajowód miał zaraz pęknąć więc go wycięli razem z kruszynką... szkoda że odbierałam ten wynik w piątek po południu i nie było ordynatora, może on powiedział by mi więcej na temat tego jak mam interpretować ten wynik, narazie mam plan taki żeby zadzwonić do Inowrocławia na oddział w którym to badanie było wykonane i tam spróbować się czegoś dowiedzieć, no i w zależności od tego co mi powiedzą będę się kontaktowała z tym ordynatorem albo nie wiem co będzie:baffled:

joaro, mamusia synka przytulam mocno :-(

kobietka to super, tak trzymać :tak::tak::tak: ja oczywiście zrobiłam to co obiecałam, dzisiaj też :-)

agnieszkaala u mnie jeden egzamin już zdany, ale mam jeszcze dwie prezentacje i kontrakt do napisania plus jeden egzamin a z pracą jestem ciągle w tym samym miejscu :zawstydzona/y::baffled: jutro muszę ruszyć
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry