Plenitude
Witaj nasz Cudzie :)
enya pamiętam Twoją walkę i przejście na inny wątek, tym bardziej się cieszę widząc Twój suwaczek
rodzeństwo dla Zoi, mhmm, ona jest świetna zamiast antykoncepcji
więc starania na koniec tego roku najwcześniej ( jednak to mniej realny scenariusz ) a najpóźniej w przyszłym roku, swoje lata mam i pamiętam o tym ;-) nie zabezpieczamy się, nadal karmię piersią i nie było @ od 28,10,2012
ale byłam u gina w na początku lipca i jak na dość rozbuchane PCOS u mnie stwierdził, że jest ok, obraz jak na karmiącą mamę w porządku i nie widzi nic niepokojącego. Sam pytał czy będziemy się jeszcze starać, a ja na to, że na pewno i może być pewny, że jeszcze razem powalczymy ;-) facet jest dziwny, ale polubiłam go i widzę, że on mnie chyba też hyhy, zawdzięczam mu bardzo dużo, mój mały Cud śpi w łóżeczku dzięki niemu.
onemoretime przełożyłam małą do łóżeczka bo zasnęła na cycu, pospała troszkę z nami i odpisuję.. Ciężko z czasem przy tej mojej bździągwie, siedzieć przy lapku nie da, chce podprowadzić myszkę, próbuje zjeść kable, podkładka pod myszkę ciągle ma w rączce, chce klikać na klawiaturze choć specjalnie kładę jej inną bezprzewodową żeby sobie poklikała to jednak woli moją
wciąż coś broi, włazi gdzie nie wolno a ja biegam za nią. Od około połowy września wracam do pracy a mała idzie do żłobka chyba od października, nie widzę tego
na cpp mam zaległości od stycznia i raczej nie nadrobię, jak już to odzywam się na wieściach od rozpakowanych mamusiek bo tam o kupach i codziennych kłopotach piszemy ;-)wrócę z pewnościa, bb to jedyne forum na jakim jestem a cpp to mój pierwszy wątek na którym się odezwałam.. w realu poznałyśmy się z emką i mysiakiem
czasu brak ale staram się podczytać odrobinkę. postaram się bywać częściej.
alza moja córcia ma myte ząbki nenedentem, na razie fluoru jeszcze nie dostanie, co do reszty zgadzam się jak najbardziej ;-)
dziewczyny przytoczę to co mój gin powiedział po moim poronieniu: każda zdrowa kobieta nie stosując żadnej antykoncepcji powinna mieć ok piętnaścioro dzieci i ok 3-5 poronień ponieważ nie wszystkie komórki jajowe są ok, nie wszystkie plemniki są ok, a i wczesne wady płodu na początku również zdarzają się i nie ma możliwości uniknięcia ich. To wszystko to norma wg ginekologów. Wiele kobiet nie ma pojęcia o poronieniach bo spóźnienie @ o tydzień to tylko spóźnienie, bez testów, badania betahcg nie wiedzą, ze były w ciąży.. To stwierdzenie nie umniejsza bólu i tragedii dla nas, jednak trzeba pamiętać, że ciąża to loteria, zdrowe kobiety mają problemy, a kobiety z innymi schorzeniami związanymi z płodnością tym bardziej są na nie wyczulone i nic na to nie poradzimy. Ważne żeby przeżyć żałobę po utraconym dzieciątku, podnieść się z kolan, przezwyciężyć trochę strach i próbować dalej.. Tu tkwi nasza siła, tak jak sobie kiedyś napisałyśmy tu na cpp z jedną z dziewczyn ( Zjolką )" dopóki piłka w grze wszystko się może zdarzyć i na tarczy nas na pewno nie zniosą "
kciuki za wszystkie staraczki &&&&, za wszystkie ciężarówki &&&& i wszystkie świeżo upieczone mamy &&&&. Strach o nasze ciąże i dzieciaczki na świecie zawsze będzie nieodłącznym elementem naszego życia jednak kto da radę jak nie my?
Martwię się o kobietkę..
rodzeństwo dla Zoi, mhmm, ona jest świetna zamiast antykoncepcji
więc starania na koniec tego roku najwcześniej ( jednak to mniej realny scenariusz ) a najpóźniej w przyszłym roku, swoje lata mam i pamiętam o tym ;-) nie zabezpieczamy się, nadal karmię piersią i nie było @ od 28,10,2012
ale byłam u gina w na początku lipca i jak na dość rozbuchane PCOS u mnie stwierdził, że jest ok, obraz jak na karmiącą mamę w porządku i nie widzi nic niepokojącego. Sam pytał czy będziemy się jeszcze starać, a ja na to, że na pewno i może być pewny, że jeszcze razem powalczymy ;-) facet jest dziwny, ale polubiłam go i widzę, że on mnie chyba też hyhy, zawdzięczam mu bardzo dużo, mój mały Cud śpi w łóżeczku dzięki niemu. onemoretime przełożyłam małą do łóżeczka bo zasnęła na cycu, pospała troszkę z nami i odpisuję.. Ciężko z czasem przy tej mojej bździągwie, siedzieć przy lapku nie da, chce podprowadzić myszkę, próbuje zjeść kable, podkładka pod myszkę ciągle ma w rączce, chce klikać na klawiaturze choć specjalnie kładę jej inną bezprzewodową żeby sobie poklikała to jednak woli moją
wciąż coś broi, włazi gdzie nie wolno a ja biegam za nią. Od około połowy września wracam do pracy a mała idzie do żłobka chyba od października, nie widzę tego
na cpp mam zaległości od stycznia i raczej nie nadrobię, jak już to odzywam się na wieściach od rozpakowanych mamusiek bo tam o kupach i codziennych kłopotach piszemy ;-)wrócę z pewnościa, bb to jedyne forum na jakim jestem a cpp to mój pierwszy wątek na którym się odezwałam.. w realu poznałyśmy się z emką i mysiakiem
czasu brak ale staram się podczytać odrobinkę. postaram się bywać częściej. alza moja córcia ma myte ząbki nenedentem, na razie fluoru jeszcze nie dostanie, co do reszty zgadzam się jak najbardziej ;-)
dziewczyny przytoczę to co mój gin powiedział po moim poronieniu: każda zdrowa kobieta nie stosując żadnej antykoncepcji powinna mieć ok piętnaścioro dzieci i ok 3-5 poronień ponieważ nie wszystkie komórki jajowe są ok, nie wszystkie plemniki są ok, a i wczesne wady płodu na początku również zdarzają się i nie ma możliwości uniknięcia ich. To wszystko to norma wg ginekologów. Wiele kobiet nie ma pojęcia o poronieniach bo spóźnienie @ o tydzień to tylko spóźnienie, bez testów, badania betahcg nie wiedzą, ze były w ciąży.. To stwierdzenie nie umniejsza bólu i tragedii dla nas, jednak trzeba pamiętać, że ciąża to loteria, zdrowe kobiety mają problemy, a kobiety z innymi schorzeniami związanymi z płodnością tym bardziej są na nie wyczulone i nic na to nie poradzimy. Ważne żeby przeżyć żałobę po utraconym dzieciątku, podnieść się z kolan, przezwyciężyć trochę strach i próbować dalej.. Tu tkwi nasza siła, tak jak sobie kiedyś napisałyśmy tu na cpp z jedną z dziewczyn ( Zjolką )" dopóki piłka w grze wszystko się może zdarzyć i na tarczy nas na pewno nie zniosą "
kciuki za wszystkie staraczki &&&&, za wszystkie ciężarówki &&&& i wszystkie świeżo upieczone mamy &&&&. Strach o nasze ciąże i dzieciaczki na świecie zawsze będzie nieodłącznym elementem naszego życia jednak kto da radę jak nie my?Martwię się o kobietkę..
przez 3 dni miałam taki problem z określeniem czy jest pozytywny czy nie, a kolejnego dnia jak już kreska robiła się bledsza to wiedziałam że tamte były pozytywne 
, ale Ci nadawał ... my dostaliśmy jakiś dosyć silny antybiotyk zwany sumamed (w zasadzie są to 2 tabletki, ale mam je wziąć na raz), który będzie utrzymywał się i działał w organizmie do tygodnia. On działa również na te pozostałe paskudztwa jak mycop… i uerop…, więc nie będę już musiała kolejnych badań robić, bo przeleczę się kompleksowo. Mimo, że gin mi nie zaleciła, to zrobię sobie przed sierpniowymi starankami badanie kontrolne. Tylko ja z krwi robiłam. Generalnie mam „tam” ładnie i czyściutko, żadnych zmian ani przykrych objawów. A powiedz jeszcze jaki poziom Ci wyszedł? Bo zastanawiam się skąd ta różnica w leczeniu….. ja miałam 1,6 (a dodatni wynik jest powyżej 1,1)…
nie cierpię pakowania, przygotowywania, ale myślami przenoszę się do momentu jak się spotykamy na lotnisku i tulimy... oboje z zaszklonymi oczami;-)