Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Witam was wszystkie.
Długo zbierałam się żeby coś tu napisać... jeszcze niedawno pisałam na forum przyszłych mam. Straciłam mojego Aniołka w 7 tc. Czuję się beznadziejnie, bezradnie i nie mogę się pozbierać... od tygodnia nie wychodzę z domu i nawet nie przebieram się z pieżamy. Codziennie czekam tylko żeby skończył się już dzień i żeby wrócić do łóżka. Mam 6 letnią córeczkę, jest wspaniała! Mam wyrzuty sumienia, że nie poświęcam jej tyle uwagi i nie śmiejemy się tak jak jeszcze tydzień temu... nie umiem!
Mieszkam w UK i opieka nad kobietą w ciąży jest tu tragiczna. Męczyłam się przez cały weekend, jeździłam po szpitalach a oni nie zrobili nic!!! Aaa nie- sorry- zbadali mi krew i mocz i powiedzieli że wyniki mam dobre (??!!!??!) Lało się ze mnie jak z wiadra a oni że na usg muszę czekać do poniedziałku bo w weekend nie robią!! Więc pojechałam w ten poniedziałek... i wróciłam już sama.
Bardzo chcieliśmy tego Dzidziusia!! Kochaliśmy Go tak bardzo...ale Bóg chyba chciał inaczej...
Gdzieś tam przez głowę przechodzi myśl żeby spróbować jeszcze raz ale bardzo się boję... zwłaszcza tutaj, gdzie pierwsze usg jest po 12 tc a całą ciąże prowadzi położna.
Mam pytanie do dziewczyn które nie miały zabiegu łyżeczkowania i czyściły się same- czy miałyście usg kontrolne żeby sprawdzić czy jest już ,,czysto"? Mi tutaj nie powiedzieli nic konkretnego. Tylko tyle że powinnam oczyścić się sama i zapytali czy mam podpaski. Poczułam się jak przedmiot.
Olafek cudny 
szybkiego powrotu do formy i do domku &&&&&&&&&&&&
tzn. temperatura waha się pomiędzy 37,8 a 38,3. Jak przekroczyła 38 to dałam jej nurofen i spadła do 37. Niestety teraz znów się podnosi.... położyłam jej zwilżoną pieluszkę na główkę, ale budzi się co chwilę i płacze... serce się kraje, nie wiem co robić, nie ma na kim się oprzeć w takiej chwili... czy podawać leki, czy niech sama walczy (i niestety męczy się a ja z nią) i buduje odporność,czy dać jej znów nurofen... Boję się, że jak pójdę spać, to przeoczę jakiś skok temperatury czy coś...a padnięta jestem bo to już będzie 3 noc taka zarwana...
Temperaturze póki co towarzyszy markotność, marudzenie, szkliste oczka... nie ma kataru ani kaszlu... więc albo kolejne zęby idą, albo to ta 3-dniówka....
Oczywiście jak dałam jej nurofen po południu to całkiem inne dziecko. Zaczęła gaworzyć, bawić się i pełzać po pokoju - po prostu odżyła...
Przepraszam za wyrażenie: pierd....ne mieszkanie !!!!!!!!!!!!
Teraz wiedziałabym na co zwracać uwagę przy kupnie mieszkania...
