• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Magdaf, wiem coś o tym dzisiaj mnie dopadło, cały dzień chce mi się rzygać, a nie mogę się wyrzygać a wieczorem jeszcze zgaga. Cieszę się z tego ogromnie, chociaż mam ochotę puścić pawia...

Syla, tak to bywa cholera z nianiami, myślisz, że zostawiasz dziecko w dobrych rękach a tu proszę. Ja też słyszałam o podobnych przypadkach. U nas teraz to się w któryś dzień podsłuch zostawia i sprawdza jak niania zajmuje się dzieckiem, może to nie do końca uczciwe, ale dobro dziecka jest najwazniejsze. Pewnie kiedyś też tak zrobię.

Dobra ja idę spać. Buziaczki dla Was wszystkich.
 
Witam z rana!!
Mireczko trzymam kciuki za wizyte. Koniecznie daj znac po.
Ja dzis ide na 18 brrrr ale sie boje.Nie wiem jak przetrwam dzisiejszy dzien w pracy....Chyba nic dzis nie zrobie...
Edytko kuruj sie Kochana, zdrówka zyczę.
Pati myślę o Tobie.
Pozdrawiam Wszystkie Aniołkowe Mamusie.
 
Witam :-) jakoś tak smetnie mi się tu siedzi :-(
znowu była kłotnia z m o teściową i jego rodzinke i brak mi juz chęci na cokolwiek...on chyba nie rozumie jak wielka siedzi we mnie niechęć do tych ludzi po tym jak mniepotraktowali, jak płakałam przez to, jak się strasznie kłocilismy i jak potem poroniłam, tak wielka!!! ze wilę by dziecko poszło do żłobka niż siedzialo z teściową w domu...wczoraj sie dowiedzialam, że "tylko ja mam jakis problem i ze powinnam chcieć dobra dziecka i swoje uprzedzenia odsunać"....dziewczyny ale ja chce dobra dziecka, dla dziecka lepsze jest by mama była szcześliwa i by sie codziennie nie musiała denerwowac tym co znowu "chory umysł teściowej" wymysli i jak nas znowu "cudownymi" pomyslami wychowawczymi zaskoczy... a pozatym nie moge strawić jej widoku i jej obecnosci w moim domu...
 
Ostatnio pisałam Wam, ze całkiem nieźle sie czuję. Już się nie czuję w ogóle. Wczorajszy dzień był jakimś koszmarem nic nnego nie robiłam tylko leżałam i plakałam i nawet jak chciałam to nie mogłam przestac.
Jak M wrócił z pracy to nie wiedział co ma ze mna zrobic, próbował pocieszać że wszystko będzie dobrze ze zaraz będzie drugie. Przyniosło to tylko odwrotny skutek.
Jestem zupełnie obojetna na wszystko nic m sie nie chce nawet nie umiem podjąć żadnej decyzji. Chcę tylko zeby wszystcy sie odemnie odwalili, zostawili w spokoju. Wszyscy dzwonia pytaja jak ja się czuję a jak ja mam się k... czuć.
Rodzicom mówię że wszystko ok zeby chociaż oni sie nie martwili.
Od poniedziału mam iść do pracy nie wiem, czy dam radę a nie moge wziąć wolnego zeby szef sie niczego nie domyślił.
Jest mi strasznie źle chyba nigdy sie tak okropnie nie czułam i mam wrażenie że serduszko mi za chwilę pęknie.

Niusia jest mi naprawdę bardzo przykro, myslę o tobie cały czas.
 
Also Kochana, który tydzien jest u Ciebie??? Teraz dopiero doczytałam, ze bedziesz rodzic w Wejherowie, to tak jak ja:-):-):-).
Ale Ci zazdroszcze tych objawów. Możesz oddać mi troche żyganka, z chęcią przyjmę.
 
Agi, tule cie mocno, musisz byc silna..dobrze, ze płaczesz, ból pozostanie ale z czasem się zmniejszy...ja tez czekałam na swój wyrok i doszczętnie mnie to psychicznie wyniszczyło, udawałam przed wszystkimi twardą i Blagałam Boga by sie zlitował i pozwolil mi byc mamą, by fasolka sie rozwineła...niestety nie udało się :-(, musiałam sama podjać decyzje i zapisac sie na łyżeczkowanie...moi bliscy nie do końca rozumieja co przechodzę, maż mnie nie pocieszał, nie plakał ze mną, a 8tyg pęcherzyka do dziś nie uważa za nasze dziecko...musiałam się szybko pozbierac bo córeczka była chora i 3 dni po zabiegu trafilam z nia do szpitala...ciężki był to okres, nie miałam czasu sie wypłakać....a widok ciężarnych do tej pory mnei rozwala totalnie, chce mi sie płakać, że ja tak nie wyglądam...zazdroszczę :-(
 
pixellka skarbie
miałam podobny problem z teściową
wpieprzała sie we wszystko........... dom , sex dzieci itp
na poczatku siedzialam cicho , bo to przeciez mamusia mojego pana i wladcy ( myslenie teściowej o jej synciu)
znosiłam to wszystko ale,,,, mialam juz dośc
masz dwa wyjscia ; albo opierdolic i wywalic z domu albo............................hihi
ja zrobilam tak- niedzielny obiadek u mnie , usmiech przyklejony do twarzy ( wkurwienie w oczach) i pytanie do teściówki" mamo czy moge sie ciebie coś poradzic?" tesciowa triumf w zach , bo jej niezdarna synowa pytocs bóstwo o radę .............hi
ja plan w głowie i pytam - mamo mamy mały problem , wiesz , ze chce dla twoje go syna jak najlepiej , i chce mu dac dziecko tylko mamy problem z zajściem w ciaze, czy mama moze mi powiedzie c jak wy to robiliscie? czy mama wypinala sie czy rozkladala nogi a moze po stosunku mama trzymala nogi w górze? .............. moj tesciu oczy jak piec zlotych ale on wiedzialo co mi chodzi.................maz oburzeniy a tesciowa purpura na twarzy i mowi , wiesz dziecko to sa wasze sprawy " j a dalej ciagne temat , " no ale mama nam doradza we wszystkich sprawach i zawsze wie najlepiej co mam robic wiec pytam mamo,to jak to u ciebie było??........................... pixella od tamtej pory mam spokuj, nie przychodzi za czaesto , nie wpieprz sie ,bo nigdy nie wie o co moge zapytac tym razem.............hi hi hi
a ja mam problem z glowy...................................
i tesciowa teraz juz wie czyj to dom i kto tu rzadzi
powodzenia
 
reklama
Agi tak to juz z nami jest,wydaje się że wszystko już w porządku i nagle przychodzi dół i płacz,też tak miałam ale uwierz w miarę upływu czasu będzie lepiej,musisz wypłakac swój ból ale wszystko co najlepsze jeszcze przed toba:tak::tak::tak:

Katrin jestem pod wrażeniem twojej taktyki,teraz teściowa pięc razy się zastanowi zanim do czegoś wtrąci:-D:-D:-D

Mirka trzymam kciuki za dzisiejsze badanie.

Pixelka a może nie doczekasz się już @:-):-):-):-):-):-)trzymam kciuki.

Witam,jestem połamana i nie moge sie schylic bo wczoraj pomagałam w wykopkach u rodziców,zakwasy jak nic:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry