• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Edytko to faktycznie przeszłaś wielki stres. Tulam mocno.A z przelewaniem emocji... też tak mam, jak przeleję to mi łatwiej i lżej na duszy się robi. Wogóle w moich marzeniach jest książka ale czy kiedyś się spełni- zobaczymy. Dzisiaj minął miesiąc od pożegnania Waszego Aniołka (*) u nas miesiąc minął trzy dni temu. Nie umiałam sobie miejsca znaleźć

AgnieszkaAJ mówisz, że ślub cywilny to już nie to samo... Sama mam drugiego męża i właśnie ślub cywilny braliśmy. I powiem szczerze, że właściwie taki jaki sobie zawsze wyobrażałam. Taki tylko nasz,kameralny, prawie że intymny. Pomysl może o tym z tej strony

Carri z okazji urodzin życzęCi wiary, szczęścia i wiele miłości

alla świetna wiadomość,że maluszek zdrowo rośnie i że m.zdążył.

also zdrówka dla mamy

Gabi duzo zdrówka

Aga_ir przyjacielowi powiedz, że to definitywny koniec, a brzusio taki malutki

enka1 my mieliśmy dwa kotki - maluszki. Atakowały sie okrutnie więc jednego oddaliśmy. Ale i ten który został nie uspokoił sie tylko Olcię naszą atakował. I jak zaatakował ją w okolicy oczka to zmuszona byłam kotka w dobre ręce podrzucić

U mniem chrapie,Olcia teżze względu na choróbsko i mam stereo. Problem z zaśnięciem towarzyszy mi od dnia zabiegu i czekam na wieczór kiedy się to skończy.
Dobranoc wszystkim
 
Marlena - życzę szybkiego spełnienia marzeń:-)

Ja zaczytałam się na bocianie o abstrakcyjnej ilości jeszcze bardziej abstrakcyjnych z nazwy badań w przypadku problemów immunologicznych:confused: Masakra.
 
No tak...a ja zawsze jak Wy słodko śpicie......w takim razie milusich i spokojnych snów......kochane.....
Ozkane....moze masz i rację z tym ślubem...dzięki za "oświecenie"....
To idem sobie......ciiiiiiiiiiiiiiiiiiiii.......juz mnie nie ma......:-)
 
Hej wszystkim. Dzisiaj bardzo słabo spałam, a wczoraj przeryczałam cały wieczór, oczywiście przestraszyłam M który nie mógł mnie zrozumieć o co mi chodzi tak płakałam. Boję się o dziecko że urodzi się chorę przez tą cholerną cukrzycę. Straciłam chyba wszystkie siły witalne. Jestem przerażona że tak późno sę o tym dowiedziałam(35 tyg.).Jak coś będzie źle nigdy sobie tego nie wybaczę. Pocieszam się trochę że z moją córką reż wogóle nie mialam badania w kierunku cukrzycy i nikt mi tego nie powiedział zresztą tak jak teraz i urodziła się 4100 i wszystko było ok.Teraz dzidia waży 2880 w 35-36tyg i też mi się wydaje że to nie aż tak dużo.
Jestem w totalnej rozbiyce....:-(
Słodziutka dzięki za cieplutkie słowa.
 
Witam,
dziewczynki dzis zaczynam 18tc.... :-)...mam nadzieję, ze brzuszek niedługo wyskoczy bo zaczynam sie powoli martwić tym stanem rzeczy....

buziaki i miłego dnia
 
hej dziewczyny
ja ciagle leze i leze
plecy mnie juz bolą
w sumie we wtorek bedzie juz 2 tygodnie jak leze bo chora bylam przez tydzien i tez lezalam ale inaczej sie lezy ze swiadomością ze sie musi:-(
boje sie nawet siedziec przez chwilke
wieczorami okropnie wymiotuje, wczoraj az sie rozryczalam z tej niemocy, a to dopiero początek, modle sie zeby to jakos przetrwac, boje sie bo z wymiotmi pracują mięsnie brzucha i martwie sie ze znowu będe krwawic...
ehhh zero radosci tylko strach i strach..:no:
 
reklama
Witam Was:-)

Anesto - spróbuj się uspokoić. Wiem, że łatwo się mówi ale to dla dobra dzidzi:-)

Pixelko - wyskoczy wyskoczy - jeszcze będzie Ci ciążyć;-)

Syla28 - ustanowisz nową dyscyplinę - leżenie na czas:) Wszystko zrobimy z myślą o dziecku:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry