• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Ja tylko na chwilę, podczytuję Was, choć czasem nie nadążam, przyznaję. Witam nowe mamusie aniołkowe, przykro mi ,że i was to spotkało.
Miło sie czyta wasze posty, jesteście zorganizowaną, forumową rodzinką. Wspieracie się, doaradzcie, a 13x13 bije rekordy pamiętania o wszystkich. To taki wasz dobry duszek.
Trzymajcie się dzielnie. Słuchajcie swojego organizmu, doczekacie okruszków prędzej niż Wam się zdaje.
W razie wątpliowści , pytań, służę radą.
Nie wiecie co z karolą? Martwię sie o nią, mogłam nie doczytać jeśli sie pojawiła.
Wszystkim dobrej nocy..
 
reklama
Natalineczka555 - widzę, Ty tez lubisz po nocach siedzieć:-) Czasami przychodzą takie dni, że ma się wszystkiego dosyć, i jest się złym na cały świat!!!Ale przejdą!!!Głowa i uszy do góry:-) Pamiętaj, po burzy, zawsze przychodzi słońce!!!:-)

Selena - dobrej nocki:-)

Mój K, właśnie montuje nasz film z wesela:-) Wreszcie:-) Uparł się, że sam chce, zabawy mamy przy tym, że nie wiem:-)
 
Natalineczka555 - widzę, Ty tez lubisz po nocach siedzieć:-) Czasami przychodzą takie dni, że ma się wszystkiego dosyć, i jest się złym na cały świat!!!Ale przejdą!!!Głowa i uszy do góry:-) Pamiętaj, po burzy, zawsze przychodzi słońce!!!:-)

Selena - dobrej nocki:-)

Mój K, właśnie montuje nasz film z wesela:-) Wreszcie:-) Uparł się, że sam chce, zabawy mamy przy tym, że nie wiem:-)
ja własnie taki nocny marek jestem :tak::tak::tak::tak::tak::tak:
szkoda tylko ze w takim nastroju :sorry2::sorry2::sorry2::sorry2::sorry2::sorry2::sorry2:
filmik z naszego slubu tez sama montowałam i nawet ładnie to wyszło :tak::tak::tak::tak::tak:
 
Dzień dobry :-)

Anetka dziękuję za zaproszenie ale musiałabym się wczytać w "odskocznie" bo nie wiem jak to forum działa -wszędzie inne zasady obowiązują:-p

hehe... nie ma sprawy i ponawiam zaproszenie :-D
na odskoczni nie obowiązują żadne zasady... właśnie po to Madzia stworzyła ten wątek żeby nie było kłótni i zwracania innym uwagi co i jak piszą :cool2:
 
Dzien dobry kochane.U mnie ok oprocz tego,ze na maxa jestem zabiegana.Wychodze rano a wracam wieczorem.No i teraz jeszcze bede robila Mega porzadkibo w sobote przyjda goscie urodzinowi...Karola trzymam za Ciebie kciuki.Napewno bedzie dobrze.Olu prosze nas nie zostawiac!!!!Agatko wczoraj dopiero zaszlam na poczte.Mam nadzieje iz koperta dotrze i sadze,ze Jak coc to w sobote powinna byc u Ciebie.milego dni zycze dziewczynki.
 
Cześć kochane!
Kolejny dzień przed nami, a dla mnie każdy mijający dzień to dzień bliżej rozpoczęcia staranek, więc niech ten czas leci .......

Karola - jak sie dzisiaj czujesz?

Buziaki dla Was wszystkich.....
 
Jestem dzisiaj... hmmm... źle spałam w nocy -wszystko mnie naciągało i kłuło mam nadzieję że to dobrzy znak, jeśli mogę coś w tym znaleźć pocieszającego to to że były to boki brzucha a nie środek... a naprawdę dobiło mnie to że wczoraj nie miałam mdłości -nie chciałam nic mówić bo nakręcanie paniki nie jest nam potrzebne ale dziś już chyba wróciły. Więc zamiast wczoraj gryźć pazury zrobiłam słusznie że skorzystałam z luzu i jadłam wszystko jak oszalała. Dziś już na widok mleka mnie cofnęło -ale miałam nań taką ochotę że sobie wzięłam:-p

Karola
dziś idziesz do lekarza -na miejscu tej pani położyłabym Cię do szpitala i jeśli ona poweźmie taką decyzję -to walnij ją w łeb od Agaty z BB i więcej do niej nie idź. Okaże sie zwykłym konowałem z brakiem odwagi cywilnej -jest zapewne pomiatana w szpitalu i wstyd jej tam kłaść swoje pacjentki. Mam nadzieję ze nie masz już plamień i krwawień ale jeśli są to nie daj się zbyć i niech zrobi USG. Jedna dziewczyna z kwietnia była wczoraj u gina -krwawienie z powodu niedoklejenia łożyska -już jest ok, a plamienia przez szyjkę bo jest delikatna i może coś się tam stało. Więc luz -wszystko będzie dobrze:tak:

Agniesia82 to ja słyszę ze Ty się starasz już dwa cykle i nic nie wiem o tym:szok: moja droga to zamiast przed kompem to Ty na mężu tzn z mężem siedź:-) jakie Ty masz kochana wątpliwości -wal jak w dym -ja się postaram rozwiać wszystkie niczym tajfun.:tak:

As brawo! tylko trzeba mieć kumatego lekarza który określi co znaczy choćby leżeć -dla jednego to znaczy "placek" dla drugiego "nie przemęczać się i odpoczywać". A z naszymi znachorami to wiesz jak jest -jak nie dopytasz na wizycie bo Ci wypadnie to zgaduj zgadula później:confused:

Świstak a jakie Ty masz uczucia mieszane? co wy z tym mieszaniem uczuć? Tu się cieszyć trzeba i kciuki trzymać a nie mieszać.

Kasikz znalazłam coś takiego "Uważa się, że przy grubości endometrium < 7mm w okresie okołoowulacyjnym szansa na uzyskanie ciąży jest bardzo mała". Ale są różne opinie z tego co już czytałam i od 6 nawet jest ok -dlatego moje pytanie -DLACZEGO NIE ZAPYTAŁAŚ o to lekarza.:angry::angry:
https://www.babyboom.pl/forum/poronienia-f33/ciaza-po-poronieniu-3780/index6299.html

Just cudownie:tak: to jeszcze czekamy na @ i do roboty:-) super super super. Mam tylko pytanie czy to ten Acard "zmniejszenie tendencji do agregacji płytek krwi i zmniejszenie krzepliwości krwi: w chorobie niedokrwiennej serca"? bo nie bardzo kumam co on ma wspólnego z ciążą

Wiolka
to nas tu więcej mundurowych;-)? czekam na wizytę i pozytywne wieści:tak:

Natalineczko nie wolno Ci tak myśleć:wściekła/y: masz prawo być zła na wszystkich -na świat, na życie, na boga ale nie na siebie. Siostra mojego męża miała krwawienia -leżała w szpitalu 4 tygodnie później w domu później znowu w szpitalu. Ma cudowną zdrową córeczkę. Ja poszłam na USG przezierności -ot zwykłe badanie, dowiedzieć się czy moje dziecko jest zdrowe. Czułam sie super, zero krwawień, już przeszły mdłości i co usłyszałam? "to się musiało stać wczoraj góra przedwczoraj". To był jakiś koszmar -myślałam ze jej wydrapię oczy, ze to ukryta kamera -drwina! Zobaczyłam tylko przez łzy moje spokojne maleństwo -główkę rączki nóżki brzuszek buźkę -jak spało. Bez ostrzeżenia bez jednej plamki krwi. Dlaczego? kogo za to nienawidzić?Straciłam siły na nienawiść...

Selenko żadnych rekordów nie biję kochana -po prostu co można robić na wolnym jak nie siedzieć na BB:-) Karola dziś o 16 ma USG i czekamy.... a co u Was? jak kruszka się czuje? już taka duża pannica prawie 2 miesiące:-)

Anetka83
no tak -my tutaj już dawno nie dostałyśmy za śmiecenie ale póki co chyba nikomu to nie przeszkadza:-) choć fakt trudno się dokopać do konkretnych informacji ale cóż -ważne żeby pomóc sobie nawzajem:tak:

Agnieszko
dziękuję za pamięć i zwolnij trochę kobieto!!! Ty może i masz siły tak biegać ale chlupoczesz tym biednym maleństwem na prawo i lewo -spać nie dajesz:-) jak Wy się czujecie w ogóle?

Karolcia
a Ty pracujesz czy masz wolne jakieś? tak z ciekawości pytam.A czas zleci nie wiadomo kiedy:tak:
 
Ilonka26 dzięki za kciuki, ale to nic nie pomoże :-) To na pewno nie ciąża.

Śwstak a kiedy masz zrobić powtórkę HCG? Jutro?

Buziaczkaa witaj. Światełko dla Twojego Skarbeńka [*]. A te testy to tak sama od siebie kupiłaś? Czy zalecenie lekarza? Bo wiesz może być tak, że gdzieś się zablokujecie po poronieniu, a dokładając do tego seks na zawołanie (bo akurat test pokazał owu) spotęguje tą blokadę. Może spróbujcie najpierw bez niczego? Przecież nie odrazu Kraków zbudowano. Ja przed poronieniem przez 4 m-ce nastawiałam się, że teraz @ nie przyjdzie. I tak miesiąc w miesiąc. I za każdym razem było rozczarowanie. Jak w kwietniu odpuściłam to nagle ciach i @ się nie pojawił. To chyba najlepsza metoda na fasolkę :-) Poza przytulankami oczywiście, bo bez nich ani rusz ;-)

Ja też nie mogę życiu wybaczyć tego, że te które nie chcą dzieci mają bez problemu, te które nie chcą skrobią lub oddają a potem bez problemu zachodzą znów, a takie jak my pragnące dziecka przechodzimy taką gehennę. Strasznie to niesprawiedliwe...

Agatko ja biorę duphaston od 17dc. Dziś temperatura 37. Jedna kreseczka mniej niż wczoraj. Dziś ostatnia tabletka duphastonu. Co prawda lekarz mówił mi, że mam brać od 17dc do skutku (czyli albo do dodatniego testu albo do @), ale Oleńka mnie tu przestrzegała, że jej gin powiedział, że jak się nie odstawi to @ nie przyjdzie, że postanowiłam odstawić. Miesiąc temu po odstawieniu na @ czekałam 3 dni. Zobaczymy co będzie teraz. A jak następnym razem będę u mojego gina to z nim znów omówię długość brania tabletek. Bo zaczyna mi sie już wszystko mieszać.

Agatko a ja mam do Ciebie takie pytanie: jak teraz z przytulankami? Coś na ten temat gin Ci powiedział?

Ja widzę, że te mdłości to Ci się spodobały, skoro po jednym dniu bez nich już za nimi tęsknisz ;-) A nie pomyślałaś, że Kropek też potrzebuje odpoczynku? Wywoływanie takich rewelacji u mamy to na pewno ciężka praca. Daj mu trochę odetchnąć :-)

Karolcia81 nie pozwalam po zafasolkowaniu leżeć w łóżku jeśli wszystko będzie ok, bo zgnuśniejesz. A maleństwo zgnuśniałej mamy mieć na pewno nie będzie chciało. Nim więc II kreski się pojawią - patrz, czytaj i ucz się od naszej Agatki. To najlepszy przykład na świecie :-)

Karola322 czekam z niecierpliwością na wieści. I ciągle trzymam kciukasy!

Agniesia82 to ja na swoje @ nie mogę narzekać. Pierwszy dzień się rozkręca, 2 następne dni mam Niagarę, a potem 2 następne przykręcanie kurka. 5 dni i po krzyku. I nawet (tfu, tfu - odpukać) przestały być bolesne. A zawsze były. I to jak cholera... Choć jakiś plus...

Just79 gratuluję zielonego światełka :-)

Wiolka1982 wszyscy mi mówią, że powinnam iść do Mamy i z nią pogadać. Ale kurcze z drugiej strony - dlaczego ja?? W moim mniemaniu nie zrobiłam niczego co mogłoby ją zranić. Nie odizolowałam od informacji o ślubie. Ze wszystkim byli na bieżąco. Nie mam ochoty rozmawiać z kimś, kto ode mnie wymaga postawy dorosłego, a sam zachowuje się jak dzieciak.

Wiecie, że mimo, że w poniedziałek dostała na swoje ręce zawiadomienie dla koleżanek i kolegów z pracy, to nadal go nie przekazała?? Bo nadal ponoć nie wie jak?? A taką miała pretensję miesiąc temu, że nie może o tym mówić i się normalnie cieszyć. A my tylko prosiliśmy by poczekała do wydrukowania zaproszeń. Zresztą praca to nie rodzina - nie muszą wiedzieć w pierwszej kolejności. A my sami dopiero pod koniec lipca podjęliśmy decyzję o ślubie.

Natalineczka mnie też nic nie zdziwi jeśli chodzi o zachodzenie. Ja pierwszy raz zaszłam tuż po @. Moja koleżanka tak jak i Twoja w trakcie @. Ale ja wiem, że tym razem to nie ciąża. Ok - temperatura wysoka, ale żadnych innych objawów nie ma. Choć wiem, że to nie reguła, bo w pierwszej ciąży nawet temperatura nie drgnęła a trzymała się regulaminowego 36,6 a Orzeszek był. Ale nic to... Ja po prostu wiem, że to nie ciąża. A jak dziś wezmę ostatni duphaston, to na przełomie od 3 do 5 dni same się przekonacie, że mam rację ;-)

Kochana, nie wolno Ci myśleć, że poronienie to Twoja wina. Choć wiem, że to naturalne myśli. Też to przerobiłam. Ale my na to wpływu nie miałyśmy! Wiem, że takie okresy buntu będą powracać. Sama też tak mam. Ale pomiędzy nimi będzie czas na uśmiech, wiarę i nadzieję. A z czasem tych drugich będzie znacznie więcej. Zobaczysz. Więc głowa do góry i już się nie smuć, ok?
 
reklama
Tak, Agatka jest niesamowita, podziwiam jej zapał i optymizm.

Ja jestem bardzo pozytywnie do staranek nastawiona, i niecierpliwie czekam na fasolkę, wiem, że bedzie dobrze....
Ale pewnie jak już zobacze II krechy, to oszaleje na puncie ostrożności, uważania....i szczęścia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry