karolcia81
czekam na szczęście.....
http://www.we-dwoje.pl/poronienia;zagrazajace;a;kwestia;badania;ginekologicznego,artykul,2264.html
przeczytajcie sobie....ja sama zaczęłam się zastanawiać, że może trochę racji w tym jest!
przeczytajcie sobie....ja sama zaczęłam się zastanawiać, że może trochę racji w tym jest!



leż i nie ruszaj się jak nie musisz;-) koleżanka była na porodówce z babką która weszła na salę i powiedziała że dziś urodzi i całą noc po schodach latała aż faktycznie urodziła... 4 córkę. Ledwo wróciła z sali a już mówiła o następnym bo jej sie syn marzył
