13x13
Fanka BB :)
Karola322 byłaś, widziałaś i okazało się po raz kolejny że zmartwienia były niepotrzebne. Zaufaj tej lekarce bo zwariujesz! zostało nam jeszcze sporo tygodni i jeśli sobie z tym nie poradzimy to obawa wcale nie zmaleje a z każdym tygodniem będzie mieszać nam w głowie. z czasem wcale nie będzie łatwiej a dziecko rozhisteryzowanej matki nie potrzebuje. Twój malec jest silny i pokazuje mamie że daje sobie radę. Ciesz się tymi pięknymi tygodniami -tym że brzuszek zaczyna rosnąć, jeszcze trochę i się okaże że tak wymiotujesz przez swoje nerwy!!!
Karola wariatka bo dajesz buziaka???? to musisz mojego S zobaczyć

nie dość że gada, głaska brzuszek, daje buziaki i coś tam mruczy z nosem przyklejonym do brzucholka. Wczoraj jak mnie brzuszek bolał to mówi "daj pomasuję Ci brzuszek", ja na to że nie chcę na co on "nie chcesz to nie ale swoje dziecko pomasuję"


i o
Asiu dziękuję za komplement ale jestem tak blada że te włosy mi nie pasują
nie czuję się z nimi dobrze no ale cóż...
Ewelina28 co u Ciebie kochana -przepraszam jak czegoś nie doczytałam ale sił brak na nadrabianie...
Aga34 zobaczysz jak ten czas szybko leci
nim się obejrzysz już będziesz obserwować takiego dużego brzdąca;-) jeśli chodzi o częste wizyty u gina -ja chodzę kiedy mi każe tzn mówi mi na kiedy mam się zapisać na wizytę. Teraz mam 28go... czy pomogłoby mi gdybym chodziła częściej? a co to zmieni? ostatnio byłam co tydzień i co z tego?teraz zamiast zmartwień wolę się cieszyć i smarować brzuchol oliwką bo zaczyna rosnąć a rozstępy czają się za rogiem:-) po podróży brzusio pobolewa ale widać źle znoszę podróże -po co mam jechać do lekarza, robić usg -przecież ono w niczym nie pomoże... nawet gdybyśmy mogły je robić co godzinę -wcale nie byłoby nam lepiej. Trzeba się cieszyć i głaskać brzunio
Kasikz no ja sama się oglądam gdzie ten czas ucieka
Alutka17 a jak Ty się czujesz? meczą Cię nudności?
Kobietka22 masz racje "a nie mówiłam" to bardzo dobry zwrot tutaj -wszystko musi być dobrze i nie wolo myśleć inaczej... nie ma co wysyłać w kosmos złych myśli
Koti co u was?
Lady87 moje dziecko też odeszło po cichutku -żadnych bóli, plamień... poszłam na usg genetyczne ... i usłyszałam może to się stało wczoraj, może 2 dni temu... było ciężko... chciałam szybko być w ciąży i pomimo zielonego światełka -organizm nie był gotowy... podniosłam się dzięki dziewczynom z bb
1 lipca wróciłam do pracy -3go miałam ostatnią @:-) dbaj o siebie, zostań z nami i przygotuj się na kolejną spokojną ciążę nie tylko fizycznie ale i psychicznie -wszystko musi być dobrze... dla Twojego Aniołka (*)
Asiu bardzo mądre slowa
Ilonka26 ja mam wizytę 28go i czekam sobie spokojnie
leżę dziś bo boli brzusio, podróże mi nie służą więc następny wyjazd do rodziców na wigilię. Niestety 1 listopada nie pojadę na grób Wandzi ale wiem że moja córcia rozumie i jest przy mnie więc chyba nie ma znaczenia gdzie bedę... smacznego:-)
Oluś masz rację -przez te 2 tygodnie właściwie nic w organiźmie się nie zmienia. Pierwsza zmiana to to że nie spada poziom progesteronu przed @ bo nie ma @;-) no ale wyjątki potwierdzają regułę a nasza As jako super women ma wszystko opanowane od A do Z;-)
Co do nadziei trzeba ją mieć. Wiem że są dziewczynki które wierzyły i stało się to drugi raz -ale One muszą wierzyć a my musimy wierzyć w Nie... Jak nasz Motylek
silna dzieczyna -swoją drogą jestem ciekawa jak Motylek o tym wszystkim myśli -siedzi w UK tam wiadomo jak jest -3 usg w ciąży, i musiała to przeżyć i dała radę... co ma być to będzie a my musimy wierzyć i cieszyć się z każdego dnia!!
Lenka29, As jak mija dzień?
Karola wariatka bo dajesz buziaka???? to musisz mojego S zobaczyć


nie dość że gada, głaska brzuszek, daje buziaki i coś tam mruczy z nosem przyklejonym do brzucholka. Wczoraj jak mnie brzuszek bolał to mówi "daj pomasuję Ci brzuszek", ja na to że nie chcę na co on "nie chcesz to nie ale swoje dziecko pomasuję"


i oAsiu dziękuję za komplement ale jestem tak blada że te włosy mi nie pasują
nie czuję się z nimi dobrze no ale cóż...Ewelina28 co u Ciebie kochana -przepraszam jak czegoś nie doczytałam ale sił brak na nadrabianie...
Aga34 zobaczysz jak ten czas szybko leci
nim się obejrzysz już będziesz obserwować takiego dużego brzdąca;-) jeśli chodzi o częste wizyty u gina -ja chodzę kiedy mi każe tzn mówi mi na kiedy mam się zapisać na wizytę. Teraz mam 28go... czy pomogłoby mi gdybym chodziła częściej? a co to zmieni? ostatnio byłam co tydzień i co z tego?teraz zamiast zmartwień wolę się cieszyć i smarować brzuchol oliwką bo zaczyna rosnąć a rozstępy czają się za rogiem:-) po podróży brzusio pobolewa ale widać źle znoszę podróże -po co mam jechać do lekarza, robić usg -przecież ono w niczym nie pomoże... nawet gdybyśmy mogły je robić co godzinę -wcale nie byłoby nam lepiej. Trzeba się cieszyć i głaskać brzunio
Kasikz no ja sama się oglądam gdzie ten czas ucieka
Alutka17 a jak Ty się czujesz? meczą Cię nudności?
Kobietka22 masz racje "a nie mówiłam" to bardzo dobry zwrot tutaj -wszystko musi być dobrze i nie wolo myśleć inaczej... nie ma co wysyłać w kosmos złych myśli

Koti co u was?
Lady87 moje dziecko też odeszło po cichutku -żadnych bóli, plamień... poszłam na usg genetyczne ... i usłyszałam może to się stało wczoraj, może 2 dni temu... było ciężko... chciałam szybko być w ciąży i pomimo zielonego światełka -organizm nie był gotowy... podniosłam się dzięki dziewczynom z bb
1 lipca wróciłam do pracy -3go miałam ostatnią @:-) dbaj o siebie, zostań z nami i przygotuj się na kolejną spokojną ciążę nie tylko fizycznie ale i psychicznie -wszystko musi być dobrze... dla Twojego Aniołka (*)Asiu bardzo mądre slowa
Ilonka26 ja mam wizytę 28go i czekam sobie spokojnie
leżę dziś bo boli brzusio, podróże mi nie służą więc następny wyjazd do rodziców na wigilię. Niestety 1 listopada nie pojadę na grób Wandzi ale wiem że moja córcia rozumie i jest przy mnie więc chyba nie ma znaczenia gdzie bedę... smacznego:-)Oluś masz rację -przez te 2 tygodnie właściwie nic w organiźmie się nie zmienia. Pierwsza zmiana to to że nie spada poziom progesteronu przed @ bo nie ma @;-) no ale wyjątki potwierdzają regułę a nasza As jako super women ma wszystko opanowane od A do Z;-)
Co do nadziei trzeba ją mieć. Wiem że są dziewczynki które wierzyły i stało się to drugi raz -ale One muszą wierzyć a my musimy wierzyć w Nie... Jak nasz Motylek
silna dzieczyna -swoją drogą jestem ciekawa jak Motylek o tym wszystkim myśli -siedzi w UK tam wiadomo jak jest -3 usg w ciąży, i musiała to przeżyć i dała radę... co ma być to będzie a my musimy wierzyć i cieszyć się z każdego dnia!!Lenka29, As jak mija dzień?