Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Aga34 jak to mówi jedna moja koleżanka - ta sonda teraz to jedyna przyjmność![]()

No tak ale co za dużo to nie zdrowo. Już sobie wyobrażam jak przychodzę do pracy ze zwisającym kabelkiem z......![]()

no wzbudzałoby to pewnie zainteresowanie![]()




Skoro miałaś wcześniej 2 udane zajścia w ciąze to i kolejne bedą.Dzień Dobry,
w życiu nie nadrobię zaległości (po 5 stronkach wymiękłam).
Co u mnie.....jednym słowem "totalna beznadzieja"
Badania porobione - krew, mocz, gastroskopia, tomograf, EEG i EKG....no i właśnie ekg najlepiej nie wyszło, znaczy, że cosik z serduchem....ale badanie do powtórki za jakiś czas....Ale nie tym się przejęłam....byłam u gin-a z wynikami P......Wyniki tak jak się spodziewałam, masakra. Do zrobienia ma usg jąder, by wykluczyć żylaki powrózka....nie kwalifikujemy się na inseminację....przepisał jakieś wspomagacze...potem badanie do powtórki...Mój gin. nie potrafił mi odp. na pytanie, dlaczego 1 wyniki nasionka były w normie, a 2 taka masakra!!! Rozryczałam się u niego, a P zaciskał tylko wargi...powstrzymywał się. Tak się rozkleiłam, w życiu aż tak nie ryczałam....To dla mnie jak wyrok....Nie potrafię sobie z tym poradzić......i myślcie co chcecie, ale szukałam pomocy u znajomego księdza (chodziliśmy razem do szkoły). Siedziałam u niego z 5 godzin....nie próbował mi mówić "Módl się", czy tego typu rzeczy....po prostu mnie słuchał....słuchał i słuchał.....a ja mówiłam, płakałam, chowałam twarz....było mi wstyd, że to nas spotkało. Wiem, że to nie nasza wina....ale tak czuję...Nawet teraz jak o tym piszę, łzy same nachodzą do oczu.
W domu P najzwyczajniej w świecie się rozryczał, na dodatek nie przy mnie, siedział chyba z 2 h w toalecie....zaglądam a on siedzi skulony w wannie....i płacze. I tak popłakaliśmy sobie razem przez kilka dobrych chwil...Nie pomogło, przynajmniej mi. I się rozpisałam, nażaliłam......przepraszam, że tak smęcę....
Chyba pozostanie Nam adopcja. Coraz częściej o tym myślimy....(ale nie czuć małego serduszka pod swoim sercem???)
![]()
Oleńko ja z Kubusiem od 3 dnia po przytulankach nie wychodziłam prawie wcale z toalety,bo wymioty mi nie pozwalały ,ale już wiedziałam namacalnie,,że mam dzidzię w sobie.karolcia nie zaniedbywałam po prostu musiałam odetchnąć kochana. Kochana objawy ciązy są dopiero około 2-3 tygodni po zapłodnieniu. Sama implantacja trwa 6 dni. Więc podejrzewam że dwa tygodnie przed @ to nie są jeszcze objawy ciążowe. Ale życze Ci żebyś w niej była.



Witam Was kochane w ponury poniedziałek po ciężkim weekendzie.
Kasia super zdjęcia.
Ja już jestem po "wizytacji" teściowej , i kolejnej wizytacji już szyko nie będzie , chociaż teściowa zapowiadała swój przyjazd na przyszły tydzień.
Wczoraj przed jej wyjazdem odważyliśmy się z moim P i powiedzieliśmy że nie chcemy zeby nas odwiedzała, denerwowała i narzucała swoją wolę jak mamy żyć.
Teściowa nie uznaje związków bez ślubu i jest wściekła do tego stopnia , że wyrzuciła mi moje testy ciążowe, które zostawiłam sobie na pamiątkę , schowała moją kartę ciąży i zdjęcie USG mojej kochanej fasolki.
Nie chcę jej widzieć !!!! Wiem że jestem wredna ale ona wcale nie jest lepsza.



nawet nie będę komentowaćdla Twojego aniołka (*)Witam dziewczyny jestem nowa... tydzien temu stracilam swoja FasolkęMój lekarz dał mi leki i skierowanie na badania, a pozniej znowu strarania powiedzcie mi jak mozna wstawic np jak niektore macie kiedy odszedk wasz aniolek?? jestem poczatkujaca i nei mam jeszcze dobrze obczajonej stronki pozdrawiam wszystkie dziewczyny
![]()
Ależ super wieści.Kochane wróciłam wizyta trwała 40 minut bo nasz szkrab się tak wiercił że nie dało rady go pomierzyć. Więc tak nasz maluszek ma 7cm i wszystko jest dobrze serduszko bjie 158uderzeń na minutę , kości nosowe są widoczne i wszystko jest dobrze. Badanie moczu jest dobre a te upławy są dlatego że łożysko jest blisko szyjki macicy i czasem moge mieć taki brudny śluz mam za dużo nie robić i odpoczywać dopóki miną te upławy. Dzidzia z usg jest starsza o pare dni. Mężuś był razem ze mną i takiego szczęśliwego go dawno nie widziałam jak maleństwo ruszało nóżkami i rączkami to łezka mu się zakręciła w oku:-):-):-).
Kochane wstawiam zdjęcia maleństwa :-):-)
napiszcie mi jak z usg dzidzia jest o pare dni starsza to zmienić suwaczek bo nie wiem czy tak zostawić czy zmienić.
SUPER WIADOMOŚĆOCZYWIŚCIE ŻE POTWIERDZONE!!!!!!
3480, 54 CM urodzona o 10.45
Jest piękna i taka fotogeniczna
Ja też swoje całowałam do snuaga ja np ja byłam u niej co 2 tygodnie to echo serca puściła mi dopiero po 10 tygodniu bo wcześniej to jest szkodliwe dla dzidzi bo jest za mała więc myślę że twój ginek ma racje nie martw się kochana będziemy się tu razem wspierać ja kolejną wizytę mam 10listopada a ty pare dni później więc będziemy wytrwale czekały a jak wam powiem kochane tak po cichu tylko prosze się nie śmiać że codziennie wieczorem daje buziaka mojemu maluszkowi żeby wiedział że mamusia czeka na niego :-):-) wariatka ze mnie nie:-):-)



Zapalam światełko (*)Witam Was dziewczyny, nigdy bym nie pomyślała że może mnie spotkać taka tragedia. Liczyłam się że mogę poronić ale żeby wykryto (od dnia gdy spóźniła się mi miesiączka chodziłam do lekarza) obumarłą ciążę to było dla mnie szokiem... Byłam w szpitalu przez dwa dni środki poronne nic nie dawały... wypuścili mnie na 7 dni (żebym poroniła naturalnie, nie ruszałam się z domu ciągle miałam jedną myśl w głowie i to że nosze martwe dziecko) po 7 dniach znowu trafiłam do szpitala i to już na 7 dnidawali tabletki doustne i dopochwowe jeny dziewczyny ile ja się omęczyłam ten ból niesamowity i nic... dopiero w ostatni dzień poroniłam to było okropne. Moje maleństwo wylądowało w wc
...... potem ten zabieg, powiem szczerze że byłam już spokojna bo psychicznie miałam już dość.
Teraz po zabiegu parę kropelek dziennie krwi i nic mnie nie boli. Ale serce to mi się kraje, za każdym razem kiedy widzę jakąś reklamę w tv gdzie w roli głównej jest dziecko, czy jak mój mąż mnie przytula to ryczę. Wczoraj pomyślałam o świętach i że miałabym już wtedy brzuszek a teraz nic.,... wszytskie ciuchy na malucha i na mnie (ciążowe i niemowlęce) powędrowały na strych.
Dobrze się czułam dbałam o siebie i nic nie zapowiadało że dziecko umrze. Jeszcze nim się dowiedziałam byłam na usg serduszko biło ..tak się cieszyłam a potem za dwa tygodnie z wynikami badań byłam lekarz miał mi robić pierwsze usg przez brzuch... i wtedy się dowiedziałam najgorszego... i znowu dziesiątki badań dopochwowych wpychanie rąk i ten straszny szpital. Wszytsko bym zniosła tylko że ten ból psychiczny.... jeszcze teraz jedna dziewczyna z rodziny urodziła zdrową córeczkę...... serce mnie boli i płakać się chce.... za dwa tyg mam iść do lekrza... jestem dobita. Mam nadzieję że ten zabieg dobrze mi zrobiono i nie będę musiała aż tak sreasznie długo czekać na dziecko......:-( strszanie się rozpisałam ale musiałam to z siebie wyrzucić. Przy obcych pokazuję że jestem silna a płaczę gdy nikt nie widzi.
Jeśli chodzi o seks to potrzebuję tej bliskości ale jednak się jeszcze boję. Pomyślałam ja muszę się wstrzymać ale dlaczego mój mąż ma na tym cierpieć nie dość zę psychicznie to jeszcze fizycznie...
czuję się do niczego,ja nie mogłam donosić dziecka jaka ze mnie żona.....
Czekam tylko do wizyty u gin i dobre wiadomości... bo tych złych mam dosyć.




