• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

No właśnie ja się tego "uzależnienia" o którym piszesz Jula trochę boję jak wrócę do pracy - bo dostęp do neta mam w pracy ... chyba będę mało efektywna
 
reklama
julitko jęli Twoje wyniki będą ok to nie odkładaj ciązy o następny i następny miesiąc. Mi gin powiedział, że im później tym gorzej i takie odkładanie nic nie da.
Zobaczcie jaki ja chojrak jestem zobaczymy jak przyjdzie co do czego to czy tak mądra będę.
 
lena ja jak chodzilam do pracy to jak nie bylo co robic to na chwile zagladalam na forum, nie bylo tak zle :tak: a co do obaw z wynikami ja sie ich boje , boje sie czy mis ie tam w srodku dobrze wszystko goi... boje sie czy bede mogla miec jeszcze dzieci i w ogole zajsc w ciaze... dziwne mysli kraza:sorry:

julitka dokladnie dluzej czekach bardziej sie bboisz chcesz isc na zywiol tez sie bardziej boisz.... ja nie wiem w sumei jakby mi maz teraz powiedział"dawaj a co tam idziemy na zywioł..." to chyba bym niepodjela ryzyka... nawet po pierwszej @...
 
Missiiss te myśli nie są dziwne, myśle że są naturalne, bo jeśli do tej pory byłyśmu zdrowe i się nie udałioto po takiej ingerencji można mieć wątpliowści - ale pociesz się nie jesteś sama w tych rozmyślaniach, ja mojemy M codziennie zadaję takie pytanie bez odpowiedzi "a co jak nie będziemy mogli mieć dzieci ??"
 
chyba ide lulac kochane... jutro musze o 7.30 wstac :baffled: jak ja tego dokonam to nie wiem:no: ale ide po wiesci do gina mamnadzieje ze czegos cennego sie dowiem. oby. tojutro po wizycie sie pochwale czy cos zalatwilam czy nie. buziaki

dobrej nocki
 
no właśnie, pamiętam jak było z 1szym sexem po, też kozak byłam"tak już chcę, jestem gotowa itp"i nagle stop i wycie przez 2 godziny;ja tez lubię kogoś pocieszać i doradzać, ale jak sama staję przed decyzją to nie raz skucha wychodzi, chociaż jak już coś komuś radzę, to głęboko wierzę oczywiście w to co mówie:)
Missiiss, karaluch do poduchy i powodzenia jutro;przynieś nam dobre wieści!!!!
 
lena ja mojemu nie zadaje bo wiem co by gadal... ja bym zaadoptowala ale to cos innego niz miec i nosic w brzuszku, czuc kopniaki i uslyszec po porodzie placz... z reszta kto da tak mlodej kobiecie dziecko do adopcji... nie wiem czemu ale powiem wam ze tydzien temu przegladaloam domy dziecka u siebie w opolu...
 
reklama
Kochane, nawet tak nie myślmy, mi to pytanie też krąży cały czas po głowie, bo boję się, że skoro tak kocham dzieci i tak pragnę je mieć, to może nie będę mogła.ale wiecie że nie możemy się poddać!!!:wściekła/y::no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry