hejka :-)
mummy ja takiego usg nie mialam i nie bede miala,bo u nas taka ''przyjemnosc'',to wydatek prawie £300

:-(
neska zalatwilas juz to zaswiadczenie ? moim zdaniem gp nie powinien robic ci problemow

,a jednak zdecydowalas sie rodzic w PL ?
asia jak skurcze,mam nadzieje,ze mienly ??
czasami rece opadaja na tutejsza sluzbe zdrowia

chociaz ja narzekac nie moge,bynajmniej na razie

bylam ostatnio w szpitalu po moje wyniki,bo mialam sie zglosic i od razu pobrali nowa krew i zrobili usg,aby sprawdzic,czy dziecko nie ma anemii..a usg robila mi sama pani doktor(jeden z ordynatorow)

;-)
kolejna wizyta za 2tyg ,az sie zdziwilam..pozywtynie oczywiscie..bo myslalam,ze podejda do mnie na luzie,ale jednak nie..zajmuja sie mna dobrze ,co mnie bardzo cieszy

