Kurcze jakos dawno nie pisalam.. a dzialo sie.. w srode zeszla spedzilam cala w szpitalu bo w nocy obudzilama sie- lozko mokre , dzwonie do szpiatala oni na to zeby przyjechac bo pewnie mi wody odeszly wiec w auto i do szpitala.. tam badanie przez lekarza, wymazy.. ale nie wiedza trzeba czekac na usg.. przyjechalam o 5.45 rano do szpitala - doczekalam sie usg o 13.. na usg ze wszystko dobrze - co prawda mam malo wod plodowych ale jeszcze mieszcze sie w normie.. laska ktora zrobila usg powiedziala ze moze troche wod mi odeszlo ale jeszcze wystarczajaco zostalo (!!!!) - moja opinia: raczej watpie ze to mozliwe.. wypuscili mnie ze szpitala o 17 i bylam jeszcze glupsza przy wyjsciu niz po przyjezdzie tam.. nie wiem co to bylo - chyba nasuwa sie jedno na mysl- zenujace ale co zrobic - chyba zesikalam sie przez sen.. nie moge w to uwierzyc ale jakie jest inne wyjasnienie?? a wiec spedzilam 12 godz z laskami na oddziale ktore mialay rodzic .. na mojej sali byly 2 dziewczyny z przenoszona ciaza i im wywolywali- dali im jakies czopki zamiast kroplowki i biedne sie meczyly..na porodowce nie bylo miejsca i ciagle im polozne powtarzaly zeby sie nie spieszyly bo tam i tak nie ma miejsca... w ogole atmosfera w tym szpitalu troche mnie zniechecila i mam zamiar gdzie indziej rodzic zreszta wczesniej juz tak myslalam.. ogolnie polozne spoko ale bylo tyle tam ludzi ze nie wiedzialy w co rece wlozyc i byl chaos.. w sumie duzo zalezy od tego ile bedzie porodow w tym samym czasie co nasz.. czyli mialam taka jazde probna do szpitala- i juz wiem ze - jedzenie niedobre i malo - trzeba cos spakowac, dobrze spakowac wiecej rzeczy w 2 drugiej torbie i miec ja w aucie (dodatkowa koszula etc) na wszelki wypadek bo moze sie wszystko przedluuuzyc..
oczywiscie jestem dobrej mysli ze wszystko bedzie dobrze w moim przypadku i ze nie zawsze szpitale sa takie busy i ze mialam pecha ze napatrzylam sie na takie rozne akcje..
Kurcze fajnie wam dziewczyny ze wiecie kiedy rodzicie... - ja tak jak mummy2 - juz nie moge sie doczekac i przeraza mnie mysl ze dopiero pod koniec list lub w grudniu...