• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Aduś, nie byłam na porodówce na Zaspie i mam nadzieję, że nie będę.
Mój M stwierdził, że jak nigdzie nie będzie miejsc, a Zaspa akurat będzie miała, to mnie do Warszawy zawiezie :-D

Ale patrząc całościowo na ten szpital, to ja rozumiem, że szpital jest z lat 80, sprzęt również, ale żeby mentalność ludzi także zatrzymała się w tamtym okresie?!
Leżałam już w każdym szpitalu w Gdańsku, ale co się tam wyrabia, to się nadaje na książkę. Niezły horror.
Miałam składać na nich skargę do rzecznika praw pacjenta, ale trochę mi już przeszło.
 
reklama
Adus, ja nie rodzilam na zaspie ani w zadnym innym szpitalu.... Bylam tam jak sie balam ze ronie... No i sama mysl o tym ze mialabym tam kiedykolwiek wrocic sprawia ze mi cisnienie ze strachu skacze. Po prostu nie chce tam juz nigdy wiecej jechac. Moze porodowka jest wspaniala. Nie wiem. Mam nadzieje, ze tak. Ja nie mam ochoty jej ogladac. Jak nie dotrwam do 36tc lub nie zostane zakwalifikowana do swissmedu to jade na kliniczna. Dobry wybor? Pewnie to samo co kliniczny.... Ale tam nie bylam wiec sie nie wiem czego dokladnie spodziewac.

urodzic gdzies trzeba. Ja biore kliniczna... A opinii nie czytalam... Bo i tak pewnie by mi sie wlos na glowie zjezyl. Po co bac sie jeszcze bardziej...
 
Każdy szpital ma dobre i złe opinie, urodzić musimy a porodu sobie same nie odbierzemy. Ja przekonam się na własnej skórze i wtedy wyrażę swoja opinię na temat Zaspy. Kilka moich koleżanek oraz siostra rodziły w tym szpitalu i ich opinie są dobre.
 
Dokladnie MILAGROS gdzieś urodzic trzeba :)))) O Klinicznej też znam dobre jak i złe opinie, ale ile osób tyle opinii jak zawsze takze nic sie nie martw, szpital na Klinicznej tak jak Zaspa tez ma b. dobrych lekarzy i sprzęty dla noworodków więc to tez dobry wybór. Poprostu jestem zdania ze nie powinno sie zniechecać do miejsc których tak naprawde sie zna jak porodówka na Zaspie, bo złe doświadczenia z innego oddziału to zupełnie inny temat. Mojemu ojcu zdiagnozowano tam raka i po dwóch miesiącach nie żył więc tez cały czas mi sie źle kojarzył ten szpital ale jak sama tam wyladowałam i uratowano mi moją ciąże i dziecko to zmieniłam zdanie. Dziecko kobiety która urodziła obok mnie tez uratowano mimo iz to był 26 tc. Dlatego takie zniechecanie że tylko nie tam jest poprostu jak dla mnie nie na miejscu. Pozatym tam nie karzą sie męczyć godzinami i dniami tylko szybko podejmuja decyzje o cesarkach.
 
Milagros niestety tam nie ma znieczulenia, jest tylko entonox -podtlenek azotu łagodzący ból. Ja od początku nie chciałam znieczulenia bo wiem, że nie jest one dobre dla dziecka a poza tym boję się zastrzyku w kręgosłup. Mam nadzieję, że dam radę wytrzymać ból, pocieszam się tym , że moja mama urodziła i mnie i moje siostry bliźniaczki bez znieczulenia i dała rade. Mnie rodziła biedna 19 godzin.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry