czarnykot
Fanka BB :)
lolitko ja wozka nie bralam, mialam nosidelko.Uczylam maluszka w domu i sobie wygodnie siedzial,ale jak go w lotnisku wsadzilam,to taka syrene wlaczyl,ze nosidelko wrocilo z tatusiem do domu,a mi zostaly tylko rece
Nie bylo zle,bo poszlam sobie najpierw do pokoju dla maluszka,a ze nowy port w Gdansku otworzyli to i ten pokoik dla dzieci super.Wygodne fotele do karmienia,przewijak,miekki dywan,zabawki.I tam sobie spedzilismy wiekszosc czasu przed lotem.Potem troche pochodzilismy,posiedzielismy i juz wolali do samolotu,wiec jak dla mnie bylo ok. Co do wozka,to nie wszystkie linie sie na niego zgadzaja,ale widzialam ze Norwegian tak,bo mamusie jak z samolotu wysiadaly,to wozki czekaly przy schodach. Najlepiej lolitko jakbys zadzwonila na infolinie twoich lini i sie dowiedziala,bedziesz pewna w 100%. Co do torby,to mialam w niej herbatke,zabawki,pieluszki,husteczki i w razie co ciuszki na zmiane,wiec ciezka nie byla.Ubierz tez wygodna bluzke,zebys mogla z latwoscia do piersi dostawic...wiesz jak ciasno jest w samolotach....ja mialam koszule rozpinana na guziki
No i to na tyle. Moj tez mial 5 miesiecy jak lecielismy.W obie strony spal
Duzo wrazen mial,najpierw droga na lotnisko,potem duzo ludzi,rozne odglosy to i maluch byl umeczony.Twoj tez napewno zasnie 
Nie bylo zle,bo poszlam sobie najpierw do pokoju dla maluszka,a ze nowy port w Gdansku otworzyli to i ten pokoik dla dzieci super.Wygodne fotele do karmienia,przewijak,miekki dywan,zabawki.I tam sobie spedzilismy wiekszosc czasu przed lotem.Potem troche pochodzilismy,posiedzielismy i juz wolali do samolotu,wiec jak dla mnie bylo ok. Co do wozka,to nie wszystkie linie sie na niego zgadzaja,ale widzialam ze Norwegian tak,bo mamusie jak z samolotu wysiadaly,to wozki czekaly przy schodach. Najlepiej lolitko jakbys zadzwonila na infolinie twoich lini i sie dowiedziala,bedziesz pewna w 100%. Co do torby,to mialam w niej herbatke,zabawki,pieluszki,husteczki i w razie co ciuszki na zmiane,wiec ciezka nie byla.Ubierz tez wygodna bluzke,zebys mogla z latwoscia do piersi dostawic...wiesz jak ciasno jest w samolotach....ja mialam koszule rozpinana na guziki
No i to na tyle. Moj tez mial 5 miesiecy jak lecielismy.W obie strony spal
Duzo wrazen mial,najpierw droga na lotnisko,potem duzo ludzi,rozne odglosy to i maluch byl umeczony.Twoj tez napewno zasnie 
Tak wiec ja na jednym pod oknem siedzialam a maluszkowi kocyk rozlozylam na 2 pozostalych i sobie smacznie spal.Pozatym musisz synka trzmac na kolanach i dopiac do swego pasa jak bedziecie startowac i ladowac.Potem jak juz mozna pasy odpiac,to robisz co chcesz.Mozesz sobie chodzic z maluchem w ta i spowrotem miedzy fotelami,albo na rekach,albo tak jak ja polozyc na siedzeniach i bawic sie z nim.Jak zobaczysz ze sa wolne miejsca,a stiuardesy cie nie przesadza,to sama zapytaj sie czy mozesz usiasc tam gdzie wiecej miejsca.Mnie akurat przesadzili,bo czubki na bilecie usadzili mnie miedzy dwoma facetami,wiec jak juz wszyscy wsiedli to stiuardesa podeszla i powiedziala,ze moge sobie usiasc tam gdzie 3 wolne sa