• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Martaczi - z okiem niestety słabo, było już dobrze i nagle dwa dni temu obudziłam się bez oka, taka spuchnieta, z bólem, wszystko wróciło... Znów biorę leki, jest lepiej ale czuję, że trochę mi zajmie pełne wyleczenie. A Ty bardzo dobrze że jesteś pozytywnej myśli, ja jestem przekonana ze niedługo usłyszysz najlepszą wiadomość całej ciąży i wtedy to już oszalejesz zupełnie jeśli chodzi o przygotowania do pojawienia sie na świecie:) przynajmniej u mnie tak było, ulga nie do opisania.

Szyszka - mi też strasznie twardniejacy już od ponad miesiąca. Biorę po 4 magnezy dziennie i twardnienia mam nadal, moim zdaniem straszne, brzuch jak kamień dosłownie i to kilka razy dziennie, najgorzej chyba w nocy. Jutro ma wizytę u giną co spytam co z tym jeszcze można zrobić i czy to normalne aż do tego stopnia.

Sylwia - na Twoim miejscu nie zmrużyłabym oka cała noc:) pomimo że to ostatnia noc kiedy możesz się porządnie wyspać i pewnie dobrze żebyś z tego skorzystała;) czekam na wieści jak było i jak jest już z Wiktorem, jak tylko bedziesz mogla opisu Wasze pierwsze wspólne chwile. I powodzenia w cc, żeby przebiegła jak najlżej i żebyś szybko doszła do siebie.
 
reklama
Fusun - zaglądam tu w poszukiwaniu wieści od Ciebie, ale tych dobrych :-) u mnie w szpitalu badali tętno 3 razy dziennie - tym we wczesnych ciążacg też. Tylko to była patologia i pewnie inne wytyczne ministerstwa. A nie ma możliwości żeby Cię na patologię przenieślu?
 
Witajcie dziewczyny,

Weszłam na chwilkę na forum, żeby zobaczyć co u Was słychać.... :-)

Sylwia, to już??? Jak to zleciało.... :-) Pewnie już mogę Ci gratulować!!!!

Fusun musi być dobrze, poprostu musi!!!!!

Ja nie mam na nic czasu, nawet nie mam czasu iść do lekarza, bo moja temperatura od miesiąca waha się między 35,1 a 35,6 a to chyba nie za dobrze, że taka niska. Walczyłam długo, żeby karmić piersią, no ale się udało. W nocy prawie nie śpie, bo albo karmię małą, albo ściągam, a później się wybudzam i nie mogę zasnąć. Jak już zasypiam to przychodzi pora karmienia albo ściągania i tak w noc w noc. A w dzień też nie mogę sobie zorganizować chwilki na drzemkę, bo Julii coś dolega, chyba ją pobolewa brzuszek i bardzo mało śpi, a jak uśnie to jęczy i stęka przez sen a ja przy niej czuwam... Nie wiem, jak długo tak pociągnę... już stygnę :-D

Pozdrawiam Was serdecznie i za wszystkie trzymam kciuki!
 
reklama
Sylwia cała moc z Wami :-D czekam na relację!
Fusun no ale dostajesz jakieś leki nawadniające? chore podejście lekarzy nawet nie sprawdzają ile tych wód jest? Kochana modlę się za Ciebie i życzę Ci wytrwałości...
Megi oj nie dobrze byłam pewna, że już dawno uporałaś się z tym okiem co to diabelstwo! dzwoniłam wczoraj to nie było jeszcze wyników :-( a Ty już w 30 tyg:szok:
Minni super, że coś już tam czujesz ja ostatnio znowu słabo takie delikatne smyranie tylko ehh :sorry:
Aleksandretta zdrówka życzę!!! kurde taka pogoda a u mnie też wszyscy w rodzinie chorują!
Szyszka dziękuję bardzo za listę na pewno z niej skorzystam ;-) a mam kupować na 58 cm ubranka czy na ile?
Jogo raz dwa i Ty będziesz czuła ruchy, dziewczyny mówiły, że już od 16 tc się coś zaczynało dziać mi w 18 tc, ale są naprawdę delikatne:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry