• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Minni nie wiadomo o co chodzi z tymi lekarzami do konca,zrob sobie to badanie jak sie mala urodzi i juz.Tym bardziej jak wskazanie jest do 24 tyg.Mala ladnie rosnie i na pewno jest zdrowa jak ryba:tak:Moja jest mniejsza bo nie ma po kim byc wieksza,u mojego meza w rodzinie same maluchy,jego mama miala 150 cm wzrostu:-)
Minni jak bedziesz na usg to pewnie Ci lekarz powie czy corcia jest glowka w dol.Jest niby jeszcze czas ale moja zaklinowala sie w wygodnej pozycji i pani doktor nie za bardzo to widzi zeby sie obrocila,no zobaczymy.
 
reklama

Niepokorna
ogrzewanie gazowe jest również bardzo drogie niestety, najlepiej jeśli w mieszkaniu jest kominek i ogrzewanie gazowe, wtedy można zapewnić wiele ciepła przy mniejszych rachunkach. Może warto za takim mieszkaniem się obejrzeć.

Ja z kolei nie zdecydowałam się na kominek z powodu brudu od niego. Wujek mojego męża ogrzewa kominkiem cały dom i widok zakopconych ścian i części sufitu przy kominku napawało mnie przerażeniem. W projekcie miał być kominek u nas, ale teraz przy remoncie zdecydowałam się zrezygnować z tego pomysłu. Za to powstanie akwarium 450 l :-).
U mnie dom jest ogrzewany miałem w piecu z podajnikiem. Zasypujesz i tydzień z głowy. Koszt grzania niewielki - 6 ton na rok (koło 3600 zł), a dom spory bo 300 m2. Jedyny problem to ogrzewanie wody latem, pieca nie chce nam się uruchamiać, na oku mam junkersa, tylko problem w tym że gaz 150 m od mojego domu i gazowania ma mnie gdzieś :dry:. Nie opłaca im się ciągnąć jak jedyną chętną jestem ja.



martaczi co tam słychać u Was :-). Brzuszek pewnie już spory :-D

szyszka - tik tak tik tak :cool2: już niedługo dołączysz do klubu mamuś po in vitro

Lawendowa jak tam Zosieńka :-), jak Twoje zdrówko? Już doszłaś do siebie?

Megi gratuluję z całego serca że już zostałaś mamą. Współczuję, że trochę ciężko przeżywasz okres rekonwalescencji. Chyba nie ma na to reguły. Moja koleżanka z pracy urodziła sn i następnego czuła się już bardzo dobrze i była prawie w pełni sprawna. Za to w szpitalu moja współlokatorka załatwiała sobie cc, bo poprzedni poród miała sn i trwał 36 h, urodziła córkę 3900, popękała cała. Jak leżała ze mną to urodziła tego samego dnia co ja synka przez cc i była bardzo zadowolona. Rana goiła jej się bardzo dobrze, nawet nie brała tabletek przeciwbólowych bo mówiła że to nic w porównaniu z bólem po poprzednim porodzie. Jej synek był duży (4500) i sądzę że ciężko byłoby jej urodzić takiego kolosa :tak:. Nie ma reguły, nawet jak jedna osoba przejdzie i sn i cc to każdy poród jest inny. Potrafią kobiety po cc mieć duże problemy z raną, ale znam dziewczyny po sn co też sie źle goiły i wszędzie chodziły z dmuchanym kołem bo usiąść nie mogły. Ja zachwalam sobie cc i nigdy bym się nie zdecydowała na sn, z resztą nawet nie było takiej opcji, cc uratowało mi życie. Najgorsze były 3 i 4 doba bo już bez leków przeciwbólowych. A potem, ehhh w 6 dobie to ja już załatwiałam macierzyński, chirurga, baaa, w 7 dobie miałam kolejny zabieg chirurgiczny ale już w znieczuleniu miejscowym.


Molla daj znać co tam u Ciebie i synka

Fusun jak się czujesz kochana?


Dziewczyny z trójmiasta jak Wasze spotkania? Nadal takie częste i w tak dużym gronie? Ja mogę się pochwalić że i Warszawa organizuje spotkania i to dość częste ostatnio :-) i jestem z tego powodu zachwycona. Niestety grono małe (bo aż 2 forumowiczki się spotykają :-D) ale za to spotkania bardzo miłe i zawsze myślę o kolejnym :tak:. Niestety Aleksandretta gdzieś nam zaginęła po pierwszym spotkaniu :zawstydzona/y:. Pewni sporo opieki ma nad synkiem.


Ja za to muszę się pochwalić moim skarbem. Ma już 2,5 miesiąca i próbuje już siadać :szok:. Od wczoraj używamy już rozmiaru 74 i tylko jestem ciekawa ile moje słonko już waży. Dowiem się w przyszły piątek na szczepieniu :tak:.


Miłej nocki
 
Minni nie wiadomo o co chodzi z tymi lekarzami do konca,zrob sobie to badanie jak sie mala urodzi i juz.Tym bardziej jak wskazanie jest do 24 tyg.Mala ladnie rosnie i na pewno jest zdrowa jak ryba:tak:Moja jest mniejsza bo nie ma po kim byc wieksza,u mojego meza w rodzinie same maluchy,jego mama miala 150 cm wzrostu:-)


Minni jak bedziesz na usg to pewnie Ci lekarz powie czy corcia jest glowka w dol.Jest niby jeszcze czas ale moja zaklinowala sie w wygodnej pozycji i pani doktor nie za bardzo to widzi zeby sie obrocila,no zobaczymy.

U mnie jest właśnie odwrotnie ma po kim być większa. Ja mam 175 cm, a tatusiowi centymetra do dwóch metrów brakuje :-D I choć każdy mi powtarza że Wiktoria będzie na pewno duża i tak się dzisiaj wybieram na zakupki ciuszków w rozmiarze 56. Tak na w razie czego ;-)

Dziewczyny patrze sobie na kalendarz i jestem już na 4 pozycji ( z udzielających się dziewczyn jestem chyba tylko ja i Szyszka ). Super, ja to już się doczekać nie mogę :tak:
 
szyszka Ty już jestes prawie na wylocie węc ciesz się z ostatnich chwil i wypoczywaj ile sie da bo późnij tak szybko to się nie zdarzy :)

co do pieluszek przetestowałam pampersy dady hugissy babydreamy i kauflandowe
i pozostałam wiernym fanem dady, czasem jeszcze kupie pampersy ale tylko jak są na jakieś mega promocji w lidlu np. 88 zł za 164 szt z resztą na podobnych zasadach kupuje dady mozna co jakis czas wyrwać z 50 zł mega pakę w której są 2 opakowania normalne i wtedy ribie większe zapasy ale my już na nr 4 jesteśmy i na jakis czas w nim zostaniemy :)
 
Dorex gratulacje 2 kreseczek, wspaniały prezent prawie na dzień mamy:) ciekawe czy będzie parka.

Zuzia , niepokorna u mnie mieszkania jeszcze droższe i w wynajmie i kupnie a zarobki takie same. Mam nadzieje ze uda wam sie znaleźć szybko jakieś fajne mieszkania w dobrej cenie . Ja juz na swoim( to znaczy spłacamy kredyt) ale jak bym miała szukać teraz mieszkania to tez by było strasznie cieżko. Napewno coś szybko znajdziedzie trzymam kciuki&&&&

szyszka no tak twoje objawy świadczą ze to juz niedługo :) ale super ja tez bym chciała zeby był juz sierpień . Jestes juz blisko do usciskania swojego maleństwa :)))
 
peti liczę, że doktorek powie "Paulina, to już czas" :cool2::-) a ja spadnę z fotela ze stresu, szoku i radości :-)

Infinity kciuki i czekamy na wieści &&&

Bzibziok masz małego uparciuszka, pamiętam jak lawendowa dłuuugo czekała na potwierdzenie płci ZoStacha:-D myślę, że mała/y będzie coraz większy i jednocześnie będzie mu/jej ciężej ukryć co ma między nóżkami i obym się nie myliła:-)


gotadora super, że maluszki są zdrowe i pełne życia :-D Twój dom musi być naprawdę wesoły:-D:-D:-D ja też się już nie mogę doczekać, chociaż u mnie będzie wersja "solo" na razie;-) myślisz o powiększeniu grona pociech czy zostajesz przy swojej szalonej dwójeczce?

Sylwia tak jak pisałam do lawendowej, mam stracha jak nie wiem.:-p Nie przed bólem związanym z porodem, raczej to taka ekscytacja związana z nieznanym i strach czy ja się w ogóle zorientuję, że to już:szok::-D no i kurde nie mogę się doczekać. Antoś mi się śni, a mąż nawet wyśnił, że się urodził i od razu mówił, chodził i nawet zrobił nam śniadanie:-D ale chłop się stresuje, bo jak wczoraj mnie zabolał brzuch to z przerażeniem pytał "już?!" i myślałam, że zejdzie z tego świata:tak: a Wiktorek to już kawaler, ani się obejrzysz, a będzie bajerował laski w okolicy:tak: niezły z niego słodziak i duży chłopak! Zdrówka dla Was :-*

Minni czyli jesteśmy na nieoficjalnym podium "udzielaczek na wylocie" :-) mam wrażenie, że dopiero co płakałam z radości widząc wysoką betę, a już niedługo się będę rozpakowywać ;-) a jak dziewczyny powtarzały, że suwaczek będzie pędził to ja nie dowierzałam, bo strasznie mi się "wlekło" a to już, tuż tuż do wielkiego dnia. a co do "rozmiarów" to mój mąż też do malusich nie należy a urodził się kruszynka, ważył 2900 i był maciupki, więc też uważam, że lepiej się zaopatrzyć w 56:tak:

dorex teraz moim głównym zajeciem jest sen:-) nawet chocbym chciala to nie moge sie powstrzymac - tak mnie łamie. A jak mam przebłyski wigoru to sprzątam;-) a jak Ty się czujesz? byłaś już u lekarza? pisz co u Ciebie Nasza Nadziejo:-)

Jogo przeleci ani się obejrzysz! Jak się czujesz w ogole?
 
ja jeszcze w szoku że jednak cuda się zdarzają... zrobiłam już 5 testów ale betę sobie daruję. Do lekarza idę 13 czerwca bo mąz będzie miał urlop a chcemy iść razem. Tylko teraz nie wiem co z pracą mam zrobić miałam wracać 1 lipca i chyba na trochę wrócę ale jak mój szef się dowie to ręce załamie i się nasłucham głupich komentarzy.........
 
reklama
Sylwia dziwi mnie co piszesz o kominku, u nas nie ma kłopotu z brudem. Ważne jest jak jest zrobiony kominek i czym się w nim pali, a wtedy nie ma kłopotu, a jest miło, czysto i ciepło
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry