• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

lenka - ty na siebie uważaj. Rumień wiadomo, ale upadki też są szkodliwe. Mam nadzieję, że w obcasach nie latasz?

Odpiszę Ci tylko szybko, że Aleksandra na 100% nie - na mojej ulicy jest ich chyba z 8. Poza tym nie podoba mi się ;/
 
reklama
Esiek cieszę się ze z twoją niunia też wszystko dobrze a długie nogi u kobiety to marzenie ja mam 160 cm w kapeluszu więc nigdy nie będzie mi to dane.

Lenka kurczę w obcasach teraz nie biegamy uważaj na siebie. ja zazauważyłam że jak gdzieś idę i jest dużo ludzi to automatycznie chronie ręka brzuch taki odruch. Mam nadzieję że rumień cię nie zarządził.

Piętki oj masz rację te zakupy teraz to jedna z największych moich przyjemności.
 
Nie, nie dziewczyny w obcasach odkąd jestem w ciąży ani razu nie latałam :) taka to właśnie złośliwość losu, nigdy w życiu upadków nie zaliczałam, a tu lato, brak lodu, śniegu a ja w płaskich, aczkolwiek jak się okazało rzeczywiście śliskich sandałkach zaliczyłam naprawdę poważnie wyglądający upadek. Jutro mam połówkowe na 16:00 także oczywiście jeszcze sprawdzimy Malucha pod kątem upadku, ale kica i harcuje, więc jestem spokojna no i oczywiście o rumień zapytam... kto jak kto, ale Węgrzynowski o zagrożeniach dla płodu w łonie matki wie najwięcej. Sienkiewicz oczywiście tylko mnie uspokajał dziś, że wszystko będzie dobrze

Esiek czekamy na imię :) tą Aleksandrą to sobie nagrabiłaś teraz, ale to się dowiesz jak się spotkamy :-D:-D:-D żartuję oczywiście z tym nagrabieniem :)
 
Lenka uwazaj na siebie,w szczegolnosci na ten rumien.Spadlas na tylek to malemu na pewno nic sie nie stanie.
U mnie w pracy panuje grypa zoladkowa a ludzie zamiast w domu siedza sobie chorzy w pracy,typowe.Dziewczyny zostaly mi jeszcze 5 dni pracy i ide na zwolnienie:happy2:

Pracujace mamusie,jakie macie plany po macierzynskim?Wracacie do pracy czy zostajecie w domu z maluszkami przez jakis czas?Ja zostaje w domu,pracuje na pol etatu wiec zarobie tyle co musialabym wydac na zlobek w ie,wiec zupelnie mi sie to nie oplaca.Poza tym chce zostac z moja niunia przez przynajmniej 2 lata:happy2:
 
Lenka - przepraszam !!!!!! Ale wtopiłam !!!! Wiem o co chodzi !!!! J niestety zawsze cos walne :/

Peti - ja zostane z mala rok. Potem wracam do pracy. Pracuje w duzej korporacji i lubie to pomimo cisnienia. Mialam cisnienie od firmy zeby wrocic juz po pol roku ale nie, chce byc z mała pierwszy rok. Potem chyba zlobek bo ja mam caly etat i niestety sporo wyjazdow a nie odpuszcze tej pracy za nic bo zarobki mi wynagradzaja wiele ;) poza tym - chcialabym szybko drugie dziecko wiec planuje tak kilka miesiecy popracowac i znow myk w ciaze ;)
 
Esiek wrzuć na luz, przecież w ogóle nie ma tematu :))))))))))) ja Ci muszę powiedzieć, że była mojego męża miała na imię tak samo jak Ty i przez to serdecznie nie cierpiałam tego imienia, do tego stopnia, że jak mi CVki do nas do firmy spływały to dziewczyny od razu były na straconej pozycji, a teraz jak znam Ciebie to się przekonuje, ze są fajne babeczki o tym imieniu i wcale nie jest ono złe :) także no stres, też się przekonasz :-D

Peti ja z tych wracających natychmiast :/ planuję miesiąc po porodzie, ale na kilka godzin dziennie. Taka praca, własna działalność, odpowiedzialność za coś czego się podjęłam, no i kaska- dużo tracę jak mnie osobiście nie ma. Tylko w moim zawodzie to co chwila wolne jest, wszystkie możliwe święta, 2 miesiące wakacji, ferie zimowe itp. a moja mam tylko czeka, żeby już wziąć Filipka pod swoje skrzydła :) mimo, ze nie czuje się pokrzywdzona, bo wiedziałam, ze tak będzie od lat to i tak troszkę Wam, dziewczynom, które z Maleństwem posiedzą dużo dłużej zazdroszczę :)
 
Lenka ja swojego imienia tez nie lubie. No ale coz niech juz bedzie ;) ale masz racje imie pofrafi skutecznie zmienic nastawienie.

Fajnie masz ze babcia bedzie sie opiekowac małym. Moja mama to by chciala ale pewnie tak godzine dziennie max wiec zostaje mi zlobek ;/
 
Jezeli macie fajne prace to pewnie ze lepiej moze wrocic,a jeszcze jak sie ma dzidzie z kim zostawic to super.Dobra babcia to jest zloto.Ja i tak chcialam zmienic moja prace,wiec nawet bym nie chciala tam wracac, 8 lat w jednym miejscu to dla mnie stanowczo za dlugo.:-)
 
reklama
Esiek: odnośnie wzrostu męża mam takie same przemyślenia, mój też ma 2 m ja mam 1,75 więc też nie mało ;-)

Peti: ja też wykorzystam maksymalny urlop macierzyński, później pewnie będę zmuszona wrócic do pracy ( nie ma wyjścia - kredyt na dom trzeba spłacać ).

Ja już w domku. na usg wszystko dobrze powychodziło. Moja Wiki waży już 2300g, dokładnie 2 tygodnie temu miałam usg i ważyła 1800g więc dobrze przybiera na wadze :-)
Wizytę u gina mam teraz na początku lipca, być może znowu dostane skierowanie na taka kilkudniową obserwację w szpitalu. I z tego co się zorientowałam na oddziale może będą mnie chcieli zostawić już do porodu.No nic zobaczymy. Najważniejsze że będę pod kontrolą.
Aaa i jutro w końcu zaczynam prać te malutkie słodkie ubranka :tak:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry