Esiek wrzuć na luz, przecież w ogóle nie ma tematu

)))))))))) ja Ci muszę powiedzieć, że była mojego męża miała na imię tak samo jak Ty i przez to serdecznie nie cierpiałam tego imienia, do tego stopnia, że jak mi CVki do nas do firmy spływały to dziewczyny od razu były na straconej pozycji, a teraz jak znam Ciebie to się przekonuje, ze są fajne babeczki o tym imieniu i wcale nie jest ono złe

także no stres, też się przekonasz
Peti ja z tych wracających natychmiast :/ planuję miesiąc po porodzie, ale na kilka godzin dziennie. Taka praca, własna działalność, odpowiedzialność za coś czego się podjęłam, no i kaska- dużo tracę jak mnie osobiście nie ma. Tylko w moim zawodzie to co chwila wolne jest, wszystkie możliwe święta, 2 miesiące wakacji, ferie zimowe itp. a moja mam tylko czeka, żeby już wziąć Filipka pod swoje skrzydła

mimo, ze nie czuje się pokrzywdzona, bo wiedziałam, ze tak będzie od lat to i tak troszkę Wam, dziewczynom, które z Maleństwem posiedzą dużo dłużej zazdroszczę
