Esiek
Fanka BB :)
Bzibziok ja sie tez nie moge doczekac. Ale jak dzis uslyszalam ze to moze byc lada moment to chyba jednak moglaby jeszcze troszke poczekac

A co do podejscia do CC to widze ze duuuzo zalezy od lekarza. Tylko polozne mega cisna na SN ale na szczescie nie one decyduja
Mi jedna powiedziala ze - powinnam zaryzykowac i rodzic SN bo to niezapomniane przezycie..... Dodam, ze u mnie ryzyko sprowadza sie do utraty wzroku... Ot mądra nie...
A co do podejscia do CC to widze ze duuuzo zalezy od lekarza. Tylko polozne mega cisna na SN ale na szczescie nie one decyduja
Ostatnia edycja:

zresztą nie wiem czy nie podważyli by decyzji lekarza który nie pracuje obecnie w żadnym w szpitalu 
i dlatego chyba wybrałam najprostsze (przynajmniej pozornie) rozwiązanie
...
to powiedział, że bez tego zaświadczenia on nie może. Jak mi lekarz przyszedł powiedzieć, że Filip ma złe tętno po oksytocynie i będziemy rozwiązywać ciążę przez CC to krzyknęłam ALLELUJA