• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Baby czym objawia sie u Was bunt dwulatka? U nas od dłuższego czasu jest dramat z ubieraniem i ja na prawde nie mam juz do tego sil. Gdyby nie te plecy to byn to kichala i niech goni-moze szybciej przeskoczy z sikaniem na nocnik ale boje się ze je jeszcze bardziej zmasakruje. Dzis chyba godzinę sie ubieraliśmy ibw końcu chyba z braku sił sie poddal... A przez dzień tez tak ma ze jest fajny fajny a potem jak w niego wstapi to masakra.... Wczoraj taka akcje zrobil na cmentarzu ze az babka jedna mnie zaczepiła a ja juz wychodzę z siebie
Trzeba odpuścić z tym ubieraniem. Nie chce to trudno. Im bardziej naciskałam tym było gorzej i gorzej. Teraz przy drugim dziecku jestem mądrzejsza i nie naciskam. Jak rano nie chce się przebrać to trudno, dziś aż jej pelucha z tyłka zleciała to sama przyszła😃 Jak idziemy na dwór to tłumacze i na razie nie robi problemu bo bardzo chce wyjść.
 
reklama
Baby czym objawia sie u Was bunt dwulatka? U nas od dłuższego czasu jest dramat z ubieraniem i ja na prawde nie mam juz do tego sil. Gdyby nie te plecy to byn to kichala i niech goni-moze szybciej przeskoczy z sikaniem na nocnik ale boje się ze je jeszcze bardziej zmasakruje. Dzis chyba godzinę sie ubieraliśmy ibw końcu chyba z braku sił sie poddal... A przez dzień tez tak ma ze jest fajny fajny a potem jak w niego wstapi to masakra.... Wczoraj taka akcje zrobil na cmentarzu ze az babka jedna mnie zaczepiła a ja juz wychodzę z siebie
Dla mnie bunt dwulatka, który miał miejsce jak Lila miala 2lata i 8 miesiecy I trwał jakieś 3-4 miechy to był koszmar. Moje dziecko nagle zmieniło się nie do poznania. Ona jest grzeczna, posłuszna i ogolnie cud dziecko, a wtedy gryzła, kopała, pluła, wszytsko było na nie, wszytsko to był dramat. Były momenty, że miałam jej dość i nienawidziłam się za te mysli. Starałam się być cierpliwa i wyrozumiała, ale nie zawsze się udawało. I tak jak nagle się pojawiło tak samo minęło.
Moja siostrzwnica jak skończyła 2 lata to zrobiła się niegrzeczna, mówiłam bratu, że to jeszcze nic, nie wierzył. Teraz ma dwa I pol roku i mówią, że miałam rację, bo teraz to dopiero jest hardcore...
Tak więc - cierpliwości, morza cierpliwości życzę... To mija.
 
Ostatnia edycja:
Dla mnie bunt dwulatka, który miał miejsce jak Lila miala 2lata i 8 miesiecy I trwał jakieś 3-4 miechy to był koszmar. Moje dziecko nagle zmieniło się nie do poznania. Ona jest grzeczna, posłuszna i ogolnie cud dziecko, a wtedy gryzła, kopała, pluła, wszytsko było na nie, wszytsko to był dramat. Były momenty, że miałam jej dość i nienawidziłam się za te mysli. Starałam się być cierpliwa i wyrozumiała, ale nie zawsze się udawało. I tak jak nagle się pojawiło tak samo minęło.
Moja siostrzwnica jak skończyła 2 lata to zrobiła się niegrzeczna, mówiłam bratu, że to jeszcze nic, nie wierzył. Teraz ma dwa I pol roku i mówią, że miałam rację, bo teraz to dopiero jest hardcore...
Tak więc - cierpliwości, morza cierpliwości życzę... To mija.
Mam nadzieję że to to. Jest momentami kochany a za chwilę obrot o 180 stopni i jest masakra. Do tego stopnia ze na prawde wstyd z nim wyjsc. Jakbym widziala taka akcje jak wczoraj na cmentarzu to bym se pomyslala co za matka, biedne dziecko... Teraz widzę jak mozna sie mylic. Ku zebom skłania mnie znow to ze ciśnie rece do buzi ale z kolei w sumie ładnie je. Teraz doszło wczesne wstawanie przed 6 czego nigdy wcześniej nie było. Od razu juz musze do niego isc. Kiedys potrafil ponad pol godziny sobie opowiadać a teraz ledwo wstanie i na caly głos mamusia. Jak nie przychodzę to wola po imieniu i to nie ze spokojnie tylko krzyczy. Był w ogrodzie półtorej godziny to praktycznie cały czas skrzeczal, ryczal, no masakra.... Potem udało mi się go udobruchac, nawet przekonalam go do pizamy, kazal sobie zalozyc po czym jak juz mial ubrane rece to zaczęła się akcja ze mam ściągnąć, ze inna. Udalo mi sie zapiąć te ramoersy jakimś cudem i przez ponad pol godziny ryczal jak oszalaly... Jutro jak tak będzie to podam bu lek. Jeśli się poprawi to będzie znak ze kluja sie piatki
 
Mam nadzieję że to to. Jest momentami kochany a za chwilę obrot o 180 stopni i jest masakra. Do tego stopnia ze na prawde wstyd z nim wyjsc. Jakbym widziala taka akcje jak wczoraj na cmentarzu to bym se pomyslala co za matka, biedne dziecko... Teraz widzę jak mozna sie mylic. Ku zebom skłania mnie znow to ze ciśnie rece do buzi ale z kolei w sumie ładnie je. Teraz doszło wczesne wstawanie przed 6 czego nigdy wcześniej nie było. Od razu juz musze do niego isc. Kiedys potrafil ponad pol godziny sobie opowiadać a teraz ledwo wstanie i na caly głos mamusia. Jak nie przychodzę to wola po imieniu i to nie ze spokojnie tylko krzyczy. Był w ogrodzie półtorej godziny to praktycznie cały czas skrzeczal, ryczal, no masakra.... Potem udało mi się go udobruchac, nawet przekonalam go do pizamy, kazal sobie zalozyc po czym jak juz mial ubrane rece to zaczęła się akcja ze mam ściągnąć, ze inna. Udalo mi sie zapiąć te ramoersy jakimś cudem i przez ponad pol godziny ryczal jak oszalaly... Jutro jak tak będzie to podam bu lek. Jeśli się poprawi to będzie znak ze kluja sie piatki
Spróbuj podać melisę, tak ok 17h00,zwby zdążyła wyciszyć go trochę przed pójściem spać. Można podawac 2-3 w tygodniu. U nas trochę Lile uspokajało. Resztę wypijałam ja [emoji1787][emoji1787]
 
Spróbuj podać melisę, tak ok 17h00,zwby zdążyła wyciszyć go trochę przed pójściem spać. Można podawac 2-3 w tygodniu. U nas trochę Lile uspokajało. Resztę wypijałam ja [emoji1787][emoji1787]
O widzisz. To bedzie dobre bo ja teraz sama jade na melisie.jak będę pic przy nim to on bedzie chcial mi wypic i może mu zasmakuję. Dziękuję bardzo
 
Dziewczyny mam pytanie, moja 2 miesięczna córeczka bardzo płacze podczas jedzenia ( karmię piersią), ogólnie jest bardzo spokojnym dzieckiem, tylko to jedzenie.. O co to może chodzić, na ząbki to raczej za wcześnie, miała tak któras z was ?
Moja córka też tak miała, zrobiłam badanie moczu- bakterie.. biedne dziecko mi się męczyło. Najpierw podmyłam dokładnie córkę i przykleiłem worek najlepiej to zrobić od razu z rana albo po wodzie czy mleku.
 
Hej Dziewczyny. Co bierzecie na skurcze łydek i drętwienie dłoni? Jeśli takie macie.. Ja Polykam magneB6 ale tylko 2x1 czasami trzecia wieczorem jak nie zapomnę. Chyba za mało co?
Ja biorę tez magnez ale nie pomaga. Wczoraj mi położna powiedziała ze to niestety uroki ciąży. Mi na dłonie polecila spać w rękawicach takich do treningu. Nie wiem czy to pomoże. Na razie mecze się z nimi. Zdjęłam pierścionki bo w nocy strasznie puchną mi palce.
 
Hej Dziewczyny. Co bierzecie na skurcze łydek i drętwienie dłoni? Jeśli takie macie.. Ja Polykam magneB6 ale tylko 2x1 czasami trzecia wieczorem jak nie zapomnę. Chyba za mało co?
Skurcze łydek mialam, bralam magnez, ale pomagał średnio. Ręce nigdy mi nie drętwiały, ale też słyszałam, że to częste w ciazy.
To jak, ruszasz z wyprawka? :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry