nocą nie badałam, a na czczo miałam zawsze ok.85-89; zdarzyło się kilka przekroczeń na 90-93. Teraz od tygodnia mam ok 80. co do chleba, to ja ograniczylam go na rzecz warzyw i bialka, no ale wyszly ketony w moczu, więc zwiększam znowu; kupuje paski, żeby mierzyć ketony w domu. chleby rozne kupowalam, ale finalnie probody sie ostatnio sprawdza. Do tego na 2 kolacje jem serek grani z ciutka chleba i orzechami i jest git; kluski itp odstawiłam; dziś i wczoraj zjadłam makaron razowy pelnoziarnsity i cukry po obiedzie w normie; choć tej wyższej niz 120; troche montonna dieta, bo jem teraz sprawdzone dania, ktore zawierają skladniki jakie trzeba i już nie eksperymentuje. Tak ta hemoglobina glikowna niby mowi trend, może ją zrobię. Kurde czuje se zostawiona sama sobie, bo byłam na szkoleniu w szpitalu i potem tylko kazali dzwonić, jak beda przekroczenia, a tak to trzymać dietę.... Nie wiem, już sama, może zmierzę w nocy kilka razy dla pewności.