Hej,całą noc musiałam spać na lewym boku bo gdy tylko zmieniłam pozycję to Miki strasznie kopał(że chyba mu niewygodnie było)-mały terrorysta już nawet z brzucha dyktuje swoje warunki

.Mam coprawda ten słynny kojec do spania ale , albo to jest jedna wielka ściema albo ja nie umiem z niego korzystać.Częściej mój mąż się klei do niego niż ja.Flaurka to mnie kochana trochę przestraszyłaś,bo ja należę niestety do tego typu ludzi, że jak przeczytam lub dowiem się że komuś coś jest to w zaskakująco szybkim tempie zauważam u siebie identyczne dolegliwości

,ale mam nadzieję że stanie się cud i tym razem tak nie będzie i bardzo Ci współczuję że musisz się tak męczyć bidulko.No ale jeszcze przed Tobą tylko 2 tygodnie i 4 dni -szybko minie

A nagroda za to cierpienie będzie cudowna

.
Jeszcze nie robiłam listy bo szczerze-nie ogarniam tego.Nie znam sie na tych śpiochach,półśpiochach,kaftanikach itp. nie mam pojęcia czego i w jakich ilościach potrzebuję.Liczę na pomoc znajomych mamusiek,teściowej i pani ze szkoły rodzenia.Narazie mamy wybrany wózek(jest taki świetny że już bym chciała go kupić żeby chociaż pocieszyć oko),łóżeczko dostaniemy od siostry męża podobnie jak trochę ubranek bo 3 lata temu chłopca urodziła, a dzieci więcej nie planują więc nam skapnie(tak po prawdzie to połowę tych ubranek to my kupiliśmy, bo oszaleliśmy na punkcie tego malucha)

,pościel do wózka i łóżeczka też mamy wybraną i typ wanienki-aczkolwiek tu jeszcze może się zmienić bo nie wiemy czy stelaz kupic czy nie.Nie wiem jakie smoczki,butelki,kupujecie sterylizator?Wczoraj oglądałam jakić program i chyba zdecydujemy się na taki do mikrofali-fajna sprawa.Ale piękna pogoda się robi,może coś porobię w ogródku

.