reklama

co jesc, a czego nie

Agao, ja robię zupki na kurczaku albo na maśle, nie używam już kostek, bo mają glutaminian sodu, który zabija nasze maleństwa.
Ja zupkę pomidorową robię tak: 2-3kg pomidorów, woda, sól, przyprawy, śmietana.
Kroję pomidorki w skórce jak popadnie, zalewam wodą tak z litr i duszę pod przykryciem na średnim ogniu. Jak się podduszą, to wtedy mąż mi je przeciera przez sitko i mam super koncentrat. To co zostało (czyli sok) wlewam do nowego garnka, dodaję ten przecier i patrzę czy nie jest za gęste, jeśli tak, to dolewam na oko wodę, doprawiam solą, warzywkiem i 2 łyżkami prawdziwego masełka. Potem zabielam, gotuję chwilkę i już :) (zabielam tylko śmietaną z odrobinką soli, nie dodaję mąki, bo zupka i tak jest gęsta). Jest przepyszna, bo kwaskowata. A zupkę pomidorową z koncentratu gotuję już na wywarze z mięska i włoszczyzny...
 
reklama
a ja przestalam uzywac koncentratow jak odkrylam pomidory w puszce ; kupuje takie pokrojone w kawalki ale jeszcze miksuje :) zupka jak dla mnie jest smaczniejsza niz na koncentracie; a z mies uzywam zazwyczaj udek kurczaka - piersi przestalam uzywac - bo jest za sucha i nikt nie chcial jej jesc :( a wczoraj zrobilam pomodorowke na miesie mielonym - bardzo dobra ;D
 
ja zazwyczaj na kotce po schabowym, i didawałam udko kurczaka - dla mięska i dodatkowego smaku, teraz kurczaczka już nie dodaje...

a co do kodtek, to dodaje obok mięska, a moje dzidzio, od 8 mieisąca ma dodawany kawałek kostki do zupki...

ja juz naprawde nie wiem co nie zawiera chemi, która nas wszystkich powoli zabija ...
chyba juz takich produktów nie ma (no moze na własnym ogródku, z daleka od ulic i chemicznych nawozów)
 
nie , no słiczki dla dzieci podobno chemi nie mają - podobno sa zdrowsze niż to co my gotujemy dla dzidzi w domu...

a moje dzidzio i tak woli moja kuchnię niż gerbera...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry