• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Co nowego dzisiaj zjemy?

reklama
No, własnie przetestowałyśmy danie z bobovity - jabłko z winogronkiem w różanym puree. Brzmi smacznie, ale Nata nie była zachwycona. Zjadła, bo zjadła, bo jej dawałam, to nie wybrzydzała zbytnio, ale na łyżeczkę też się nie rzucała. Popo.łudniu ruszymy z kremem ze szpinaku z ziekniakiem.

No i coś mi się wydaje, że Natce to chyba hipp najbardziej smakuje, no i nasz sprawdzony gerber.
 
A ja wczoraj zaopatrzyłam się w masakryczne ilosci sloiczków.....M sie łapał za głowe jak musiał wyjmowac to z koszyka przy kasie :-D
Kupiłam duzo dań z mięskami.....głównie HIPP.
I nowy zapas mleka....m.in. Bebiko 2R...zeby stosowac zamiennie z Bebilonem.

PYSIU - i m.in. to samo danie z bobovity co Ty.....ciekawe jaka u mie bedzie reakcja....
U nas tez prym wiedzie poki co HIPP......warzywa z Gerbera jeszcze zadne nie smakowały....:dry:
 
Wiesz co, Niczka, Natala zjadła, dla niej może takie sobie, albo nie chciAŁO jej się jeść ( a musiałam ją nakarmić, bo wyjeżdżałyśmy) , mi się też ta nazwa spodobała, no i takie 3 składnikowe dania są najlepsze. A kupa po tym była, że ho ho. No i przed chwilą 210ml mleka wypiła.:-p;-):tak::-D:laugh2::cool2:
 
No i poszło danie: szpinak - ziemniak hippa, ale DO KOSZA:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:. Kupiłam słoiczek w Piotrze i pawle, na spróbę, chciałam jej dzisiaj dac, ale jakoś tak dziwnie wyglądał. Woda oddzieliła sie od reszty i wyglądało to jak zielona kupa. Podgrzałam to, bo myślałam, że tak ma wyglądać, choć z początku już mi nie podobało się, bo przecież inne dania mają bardziej płynną, jednolitą konsystencję. Nawet tego nie próbowałam, dałam małej dynię / ziemniaka. Potem dopiero liznęłam, nawet smaku nie miało:zawstydzona/y:. I pomyśleć, że takim g****** mogłam otruć małą, a już na pewno przyprawić ją o porządny ból brzucha i nie tlko. Już NIGDY nie kupię szpinaku!!!!!!!:szok::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

dziewczyny, uważajcie, co dajecie. Dodam tylko, że data na wieczku była sierpień o8.
 
PYSIU - jesli chodzi o rozwarstwianie - to sie zdarza i jest naturalne - nawet na opakowaniu o tym piszą, ze nie ma substancji wiążących i jak sie rozwarstwi to trzeba wymieszac. No i powiem Ci ze to danie jak dla mnie jest bez smaku.....Kuba tym pluł niezle i krzywil sie strasznie.
 
reklama
Dziewczynki, czy po marchewce kupka waszych maluszków też ma bardziej stałą konsystencję? Czy tylko u nas się zdarza? Mała nie ma problemów z jej robieniem, ale kupka taka już podchodząca pod "ludzką", a nie jajeczniczka. Ogólnie to Ola robi dwie. Jedna twarda (może nie twarda ale jednolita), a potem już jajeczniczka.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry