Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
koleżanka miała problem z odsmoczeniem córy 2,5 letniej - przez ciągłego smoka mała nie mówiła za wiele. I zrobiła tak jak radziła super niania - mówiła małej, że niedługo przyjdzie smoczkowa wróżka i przyniesie prezent a zabierze smoczka dla innych grzecznych dzieci. Umówiła się z sąsiadem, że podrzuci na wycieraczkę prezent dla małej i zadzwoni do drzwi - mała poszła otworzyć i znalazła prezent - no wtedy mama jej mówi, że teraz trzeba do tego pudełka włożyć smoczka. Mała poleciała po smoka, włożyła i zamknęła drzwi - znowu sąsiad zadziałał. I mała o smoczka w ogóle nie pyta - jak jest mowa o smoczku to ona mówi, że juz nie ma smoczka bo oddała wróżce dla dzieci i dostała prezent. Proste aż do bólu - w końcu jej smoczka nie zabrano - ona sama oddała
niby tak tylko Michał ma nerwicę na tle zatwardzeń i w obliczu bardzo cężkich dni tylko smok pomaga, nie mam sumienia mu zabrać. Próbowąlam mu obrzydzic tak jak Kubie tzn nacielam ale mimo, ze dziura w smoku sie powieksza nie chce sie go pozbyc. Dma mu jescze troche czasu i trzeba bedzie zadziałac stanowczo
Wiesz - ja się nie znam i nie wiem czy i kiedy smoka zabrać trzeba - opisałam co mi koleżanka powiedziała niedawno, bo mi się sam mechanizm spodobał. A jak mi zabrano smoczka to ja namiętnie kciuka ssałam i mam teraz piękny zgryz)) Nieraz nazywano mnie słodkim króliczkiem z tego tytułu)
Ja smoczka dla Nataszy używałam i używam nadal-z tym,że u nas okres kiedy smoczek był ciągle trwał bardzo krótko a potem tylko do spania-tak jest do teraz. Zastanawiałm sie ostatnio czy nie zacząć oduczac i nawet mam taki plan jak jej wyjdzie jeszcze kolejna tójka i będe wiedziała,że na kilka miesięcy mamy spokój z ząbkowaniem (bo piątki podobno ok 2 lat wychodzą). Ale czy to sie udato sie okaże-jak będzie bardzo źle to pewnie wymiękne i poczekam,aż będzie bardziej świadoma i może sama odda-pomysł ze smoczkową wóżką mi się bardzo podoba
Teraz dla synka tez kupimy smoczek,uważam,ze dużej krzydwy smoczki nie wyrządzają a zdecydowanie ułatwiają życie i pomagają dzieciakom się uspokoić,wyciszyć a przede wszystkim zaspokajają ich wielką potrzebę ssania
no wlasnie co do smoczków to moj mały nie miał tzn miał 3 ale nie chciał one go brzydziły , wypluwal
a wiem ,że potrzebował coś possać , był też na butelce więc wiem ze smoczek by go czasem uspokajał i mielibysmy mniej płaczu , przy jego kolkach
teraz bede miala dla małej bedzie moze chciala to ok
Flaurka ja wiem pomysł jest bardzo dobry z wróżką. Do Kuby przyszła "wrózka-pieluszka" i zostawiła pieska na wymianę za pieluszki :-) (bo o ile w dzien nie nosil pieluchy jak miał niecąłe 1,5 roku to jeszcze kolejny rok sikal w nią w nocy). Ja tylko czuję potrzebę tłumczenia się z Michasiowego smokowania, bo mi wstyd że jeszcze nie oduczyłam :-)
Aj tam - a czemu ma Ci być wstyd czegokolwiek? Medale ktoś za osiągnięcia daje?) Poczytałam dziś coś super na Kafeterii - link do całości oraz cytat odpowiedni:
wystarczająco fajna mama nie rwie włosów z głowy, bo jej dziecko w wieku 12 miesięcy nie jest w stanie samodzielnei złożyć zamówienia na sushi w knajpie, podczas gdy na forach czyta, jak to inne dzieci w wieku 8 miesięcy recytowały z pamięci i płynnie instrukcji obsługi pralki i telewizora. A instrukcja była tylko szwedzku, no ale cóż. Takie zdolne.
[TABLE="width: 90%"]
[TR="bgcolor: #fafafa"]
[TD="class: t1"]fajna mama wie, że uczestniczki for internetowych, z rana tuż po przebudzeniu, do kawy, włączają sobie piosenkę : bo fantazja, fantazja, bo fantazja jest od tego.......... I tak nałądowane dobrą energią, zasiadają do komputerów. I wówczas to powstają legendy o niemowlętach samodzielnie składających meble z IKEI, 3 latkach rozwiązujących algorytmy, półroczniakach załatwiajacych się na sedes i spuszczajacych po sobie wodę.
W praktyce wygląda to tak, że większość z tych dzieci w wieku 2 lat, po zdjęciu pieluchy sra na dywan i potem rozsmarowuje to w ścianę, dywan i firanki
Oj to ja zla mama jestem Moje dziecko nadala smoczka uzywa,ale tylko jak wychodzimy na piesze spacery jak jest wiatr i zimno-bo dziub jej sie nie zamyka,i przed zasnieciem,ale wyciaga go po 5minutach przez sen;-)Dzis poprosila o swojego "mniu" i zassala sie do niego,po czym mi go oddala Wygladalo to tragicznie-komicznie,jak nalogowiec zebrzacy o papierosa
Do picia nadal uzywa butli,ale z odcietym dziubkiem,chociaz uwielbia pic przez slomke.