daruuunia3
Czerwcowa mama'08
Wczoraj jak byliśmy u Ł babci to pierwszy raz słyszałam jak Bartek tak długo i głośno gadał i śmiał sie na głos do prababci- byłam w szoku, az mi łezka poszła ze wzruszenia (ostatnio jakas wrazliwa na wszystko sie zrobiłam- czy to te hormony????)
sam jakoś nie ma ochoty na zabawę nimi...
stawać na nóżkach z pupą w górze
tylko jeszcze rączki za słabe:-) oczywiście do tego jest mnóstwo krzyku, stękania