Hej dziewczyny!! Mam nadzieje ze mnie pamietacie jeszcze, istanialam kiedys na tym forum jako
Bunia43 ale pozniej w zwiazku z przeprowadzka nie mialam neta i dopiero teraz moge tu powrocic.
Moja Amelka to bardzo zadziwiajace dziecko. Mimo tego ze ma wade serca rozwija sie nader szybko, odkad skonczyla 7 miesiecy krzyczy ciagle baba, mama, tata, papa i dada!!

W jej rozumieniu to pewnie tylko sylaby trafnie zlozone ale my jestesmy bardzo szczesliwi gdy patrzac na mnie powie mama :-)
Od niedawna "smiga" po calym domu w chodziku i nawet gdy sie ja trzyma za rece to drepcze az sie kurzy
Nie mozna z nia usiedziec w miejscu bo chce byc w kilku miejscach naraz:-)
Niestety 20 lutego jedziemy do Amelcia do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie na operacje jej serduszka, poniewaz wada ktora ona ma najpierw sie stopniowo pomniejszala a pozniej sie momentalnie pogorszylo. Miala 2 dziurki a nagle pojawil sie 3 ubytek na tetnicy na dodatek przykryty tetniakiem i od razu zapadla decyzja- konieczna jest operacja :-(
Pozdrawaiam was wszystkie bardzo serdecznie i postaram sie tu wpadac w miare posiadanego czasu
