reklama

Co potrafią nasze dzieci?

  • Starter tematu Starter tematu dori
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Ja też obstawiam wieloryba!!! Jak się nas zbierze większość to cię Asiu przegłosujemy :-p

Ale fakt - Julek na widok dźwigów aż piszczy.

Nie przegłosujecie, bo autor wyraźnie określił, co narysował:wściekła/y:.

Widzę, że niewiele osób poznało się na talencie mojej córki ale cóż, z prawdziwą Sztuką tak bywa. Wystarczy chociażby spojrzeć na życie Van Gogha czy Modiglianiego oni też byli kiedyś niedoceniani...;-)
 
reklama
to ja tylko powiem ze kamilka od tygodnia spi z wyjetymi szczebelkami w lozeczku ... i nie wychodzi z niego z rana zanim nie przyjdziemy do niej (pewnie to sie jeszcze zmieni ) ... z zasypianiem tez nie ma problemu ... lezy grzecznie w lozeczku i nie lazi po calym pokoju .
 
to ja tylko powiem ze kamilka od tygodnia spi z wyjetymi szczebelkami w lozeczku ... i nie wychodzi z niego z rana zanim nie przyjdziemy do niej (pewnie to sie jeszcze zmieni ) ... z zasypianiem tez nie ma problemu ... lezy grzecznie w lozeczku i nie lazi po calym pokoju .
U nas było odwrotnie - uczyliśmy Julka, żeby wychodził, zabierał ze sobą picie i przychodził do nas. Takie z nas lenie. A teraz już śpi na kanapie i nie ma problemu. Jak go kładziemy spać, czy w dzień czy na noc nie robi wycieczek. Rano nas woła, żeby sie koło niego jeszcze położyć - tego nie dało się zrealizować w łóżeczku.
 
Olo od wczoraj śpi z wyjętymi szczebelkami. Na razie nie wychodzi jak się rano obudzi, czeka na kogoś z nas. Wczoraj też ladnie zasnął. Zresztą nawet jakby wyszedł to ja mam taki sen, ze i tak bym go usłyszała. Myslę, ze jak wszystko dobrze pójdzie to po wakacjach będzie przesiadka na łóżko. :tak:
 
No to u nas chyba bardzo dlugo bedziemy spac w lozeczko po to tez bylo kupione nowe turystyczne. Majcik jest mala i drobna wiec narazie nie ma mowy o kupnie nowego lozka :-):-) co do szczebelkow. Maja kaze sobie wyjmowac jak sie obudzi i wtedy wychodzi, a jak sie pozniej kladzie spac to kaze sobie je wlozyc jakby sie bala ze wypadnie. :laugh2::laugh2::laugh2:
 
U nas też na razie łóżeczko zostanie. Nie będę kupować łóżka dla Jagody, bo ma, tyle że na nim śpi babcia. Tak więc Jagoda w łóżeczku będzie spać tak długo, jak długo babcia będzie z nami. Czyli jak Jagoda przestanie w końcu chorować.
 
reklama
u nas te szczebelki to tez nie byly po to zeby mala przeniesc na duze lozko ... poki tu mieszkamy to mala bedzie spala w lozeczku ... a jak sie przeprowadzimy (za rok) to dopiero bedziemy myslec o kupnie czegos dla niej bo lozeczka nie bedziemy juz przewozic ...
a z tymi szczebalkami to u nas bylo jak u woloszki ze mala kazala je sobie wkladac i wyjmoac w zaleznosci od potrzeby ... a teraz szczebelki schowalismy i mala nie marudzi bo ich nie widzi ...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry